Kanał Rss
Content
Syberia – śpiąca kraina
1 marca 2011

Od gór Ural na zachodzie do Kamczatki, Władywostoku i cieśniny Beringa na wschodzie. Od stepów kazachskich i mongolskich na południu – aż po ujścia Obu, Jeniseju i Lenu. Syberia – ogromny obszar, niemal połowa Azji, wielki płat steranej żywotem Matki Rosji. Kraina pięknej przyrody i gigantycznych odległości, ciężkiego życia i pamięci o nieludzkim cierpieniu. Dwa światy połączone wąską nitką Kolei Transsyberyjskiej, która ciągnie się przez ponad 9 tysięcy kilometrów.

Nazwa tej krainy wywodzić musi się z bardzo dawnych czasów, ale nie do końca wiadomo, co oznacza. Według jednych ma to być tatarskie określenie na “śpiącą krainę”, inni mówią, że chodzi o tunguskie “sibur”, czyli “błoto”, “trzęsawisko”. W języku buriackich “sibjer” oznacza groźnego psa, a podobne słowo – szarego wilka. Przyjmijmy jednak, że to śpiąca kraina – w tej nazwie zdaje się być najwięcej uroku, zwłaszcza jeśli pomyślimy o długich, mroźnych zimach, albo o bezkresnych i opustoszałych przestrzeniach na dalekiej północy.

Życie nigdy nie było tu łatwe. Pierwotnymi mieszkańcami tych terenów były koczownicze plemiona pasterskie i twardzi, odważni myśliwi. Oczywiście, im dalej na południe, tym łatwiej (mimo wszystko!), bo nad Oceanem Lodowatym życie nikogo nie rozpieszczało. Czukcze, Koriacy,  Czuwańcy – wszyscy oni każdego dnia ścierali się w walce o przetrwanie, żyli prosto i przez tysiące lat mniej więcej tak samo. W XV wieku rozpoczęła się ekspansja wschodnia rosnącej w siłę Moskwy. W 1586 roku Rosjanie założyli Tiumeń – pierwszy swój przyczółek na właściwej Syberii, a rok później powstał Tobolsk, miasto umocnione. Kolonizacja Syberii przypominała nieco kolonizację Ameryki Północnej przez Anglosasów. Najdalej na wschód wysuwali się kozacy i wędrowni kupcy, często awanturnicy o niejasnej przeszłości. Podbite plemiona musiały opłacać daninę (tzw. jasak) na rzecz moskiewskiej władzy, choć przez długi czas władza ta była słabo zauważalna na tych terenach.

W XVIII wieku Syberię podzielono na trzy prowincje – tobolską, jenisejską i irkucką. Za “cywilizowanie” tych terenów wziął się m.in. energiczny car Piotr I Wielki. Wtedy też podejmowano wyprawy badawcze (Gottlieba Messerschmidta czy Vitusa Beringa), odkrywano tutejszą faunę i florę. W 1732 roku rosyjski statek dotarł do Alaski, pół wieku później założono rosyjską osadę na wyspie Kodiak.

W 1764 roku obszar Syberii podzielono na dwie gubernie – wschodnią (ze stolicą w Irkucku) i zachodnią (ze stolicą w Tobolsku). Wiek XIX przyniósł dalszą ekspansję carskiej Rosji, w roku 1860 założono nad Oceanem Spokojnym przystań Władywostok, która 20 lat później stała się miastem. Pod koniec XIX wieku rozpoczęto ogromny projekt: budowę Kolei Transsyberyjskiej. Można powiedzieć, że cywilizacja pary i żelaza wdarła się symbolicznie w pierwotnie dziką Azję. Wdarła się pełną parą…

Syberia była dla Rosji tym, czym (na początku) Australia dla Brytyjczków – miejscem zsyłki skazańców, w szczególności przestępców politycznych, buntowników. Po obaleniu władzy carskiej oczywiście nie przestało tak być – ba, dopiero wtedy okazało się, do czego zdolne są władze, gdy pragną kogoś ukarać lub potrzebują darmowych rąk do pracy. Syberia to śpiąca kraina, być może, ale czy to spokojny sen? Pod tą ziemią spoczywają miliony ofiar komunizmu, których potraktowano jak ludzki nawóz dla nowych, lepszych czasów.

Wiele jest smutku w Syberii – w biedzie jej mieszkańców, w przykrych dla natury skutkach sowieckiego gospodarowania, w wódce, która leje się tu strumieniami. Ale jest to też kraj piękny – pełen lasów (tajga) i stepów, które latem mienią się wieloma kolorami tryskającego życia, zaś zimą spoczywają pod białą pokrywą śniegu. I jest też tundra, która mogłaby być schronieniem dla ascetów, pragnących wyzwolić się nie tylko od tego, co złe, ale i od tego, co zbędne, niekonieczne. W tundrze na szarych połaciach zmarzniętego gruntu wyrastają tylko nieliczne mchy, porosty i niewielkie kwiatki, czasem także rachityczne drzewka. Jak okiem sięgnąć – monotonny, przytłaczający ogromem krajobraz. Im dalej na północ – tym bliżej czubka Ziemi, ostoi zimna i spokoju.

 

Adam T. Witczak

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: