Kanał Rss
Content

Promowane artykuły

Tajemnicza śmierć na Brochowie 

18 lutego 2019

9 lutego wieczorem przy ul. Mościckiego na wrocławskim Brochowie policjanci odnaleźli zwłoki dwóch osób – 47-letniego Macieja K. i jego matki – 67-letniej Czesławy K.

Czytaj więcej!

Wyrodna matka 

18 lutego 2019

 Do makabrycznych scen doszło 9 lutego przy ul. Gagarina. Matka będąca na spacerze ze swoim miesięcznym synem w pewnym momencie wyciągnęła go z wózka, rzuciła nim o asfalt i zaczęła bić.

Czytaj więcej!

Nowe zebry w centrum 

18 lutego 2019

6 lutego Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta ogłosił przetarg na budowę przejść dla pieszych na ulicy Kazimierza Wielkiego przy skrzyżowaniu ze św. Mikołaja oraz na ulicy Grodzkiej w pobliżu mostu Uniwersyteckiego.

Czytaj więcej!

Teatr Polski szuka menadżera 

18 lutego 2019

Zarząd województwa dolnośląskiego podjął uchwałę o ogłoszeniu konkursu na stanowisko dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Czytaj więcej!

Niedobra zmiana w aquaparku?   

18 lutego 2019

 

Grzegorz Kaliszczak, były dyrektor finansowy wrocławskiego ZOO, został nowym prezesem wrocławskiego aquaparku.

Czytaj więcej!

Wesele marzeń

15 lutego 2019

Wywiad z konsultantkami ślubnymi.

Jagoda Nachman: Skąd pomysł na taki biznes?

Joanna Jędrzejuk & Dominika Wójcik: Pomysł na biznes zrodził się kilka lat temu podczas, gdy uczestniczyłyśmy bardzo prężnie w organizacji wesel swoich znajomych lub rodziny. Wówczas jako znajome podzieliłyśmy się ze sobą naszymi doświadczenia oraz opiniami dotyczącymi kwestii organizacyjnych, a także emocjami jakie często towarzyszą parom młodym i ich najbliższym, podczas organizacji wesela oraz w dniu ślubu. Wspólnie doszłyśmy do wielu interesujących wniosków, podzieliłyśmy się radami i w ten sposób stworzyłyśmy ślubny poradnik dla naszych znajomych, który to posłużył jako koncept do założenia agencji ślubnej „Amarante”. Firma została założona ponad 3 lata temu, przez te lata zdobyłyśmy doświadczenie ale jednocześnie nadal mamy świeże spojrzenie na pracę oraz kierujemy się kreatywnością i dobrem naszych klientów.

 

Który okres w ciągu roku jest najbardziej obfity w wesela i dlaczego?

Obecnie organizujemy wesela właściwie przez cały rok. Natomiast ścisły sezon ślubny zaczyna się w okolicach kwietnia i trwa do końca października. Musimy jednak przyznać, że coraz częściej organizujemy wesela w takich miesiącach jak grudzień czy styczeń. Podstawowym powodem wyboru takich miesięcy przez narzeczonych jest ograniczona dostępność w wyborze terminów w ścisłym sezonie ślubnym i jednocześnie zbyt mało obiektów weselnych dostępnych we Wrocławiu i okolicach – zatem jeśli przyszła para młoda nie chce czekać rok lub dwa na wolną datę w wymarzonym obiekcie to decyduje się na miesiąc zimowy, jesienny, a często również na inny dzień niż sobota.

 

Jakie usługi oferujecie przyszłym małżonkom?

W zależności od potrzeb, oczekiwań oraz założonego budżetu danej pary, jesteśmy w stanie dostosować naszą ofertę do klienta. Oferujemy kompleksową usługę organizacji wesel, w skład, której wchodzi między innymi dobór usługodawców ślubnych, wskazanie odpowiedniego miejsca na wesele, wszelkie ustalenia z menedżerem obiektu, weryfikacja umów przed ich podpisaniem przez klienta, stworzenie scenariusza dnia ślubu, koordynacja dnia ślubu. Oczywiście nasi klienci mogą liczyć na stałe wsparcie w okresie organizacji wesela, są to wspólne spotkania , rozmowy online/telefoniczne oraz częsta wymiana wiadomości mailowych.

Dla osób, które rozpoczęły już organizację swojego wesela proponujemy usługę konsultacji ślubnych. Wówczas zajmujemy się niezałatwionymi i najbardziej pilnymi kwestiami. Ustalamy zakres naszych działań i od początku nasi klienci wiedzą co , jak i w jakim czasie zostanie przez nas zrealizowane .

 

Jaka obecnie panuje moda w branży ślubnej?

Od kilku sezonów widać szczególnie zainteresowanie stylem rustykalnym czyli stylem nawiązującym do natury, minimalizmu oraz kolorów w odcieniach ziemi ( dodatki z drewna), zgaszonej zieleni oraz bieli. Pary młode często decydują się na dekoracje świecami oraz na duże lampiony na zewnątrz. Oczywiście bardzo modne są luźne upięcia włosów oraz wianki na głowę.

Jak co roku także w tym roku Pantone.com umieścił na łamach swojej witryny kolor , który będzie najmodniejszy w sezonie ślubnym 2019, jest to kolor ” Living Coral”. Najczęściej pojawiać się będzie za pewne w dekoracjach sali oraz kościołach, a także jako dodatek w bukietach ślubnych.

 

Ile trwała najdłuższa organizacja wesela?

Najczęściej pary zgłaszają się do nas na rok przed planowaną datą ślubu, natomiast najdłuższa organizacja w przypadku naszej agencji trwała półtora roku.

 

Czy zdarzają się klienci zagraniczni?

Tak, oczywiście organizujemy śluby głównie parom, które na co dzień mieszkają poza granicami Polski. To właśnie taki typ klientów szczególnie potrzebuje naszej pomocy i wsparcia w organizacji wesela.

Jakie były największe weselne wpadki?

Na szczęście nam się jeszcze nie zdarzyła żadna wpadka czy sytuacja która mogłaby zaszkodzić, natomiast faktycznie w trakcie organizacji oraz koordynacji dnia wesela może zdarzyć się dosłownie wszystko. Właśnie dlatego warto zatrudnić profesjonalnego konsultanta ślubnego, który nie da się zaskoczyć i będzie potrafił szybko i skutecznie zareagować w każdej sytuacji.

 

 

Czytaj więcej!

Szlachetnie zapamiętani

12 lutego 2019

Wywiad z właścicielem zakładu kamieniarskiego.

Redakcja: Skąd pomysł na taki biznes?

Andrzej Wojciechowski: Swoją karierę zaczynałem nie od kamieniarstwa, lecz od hodowli i sprzedaży chryzantem. W związku z tym, że kwiaty te sprzedawane są głównie na cmentarzach, byłem na nich stałym gościem. W 1988 roku zmarł mój ojciec i poszukując dla niego nagrobka, nie mogłem trafić na zakład, który odpowiadałby na moje potrzeby. Wtedy właśnie wpadłem na pomysł, że być może sam zajmę się produkcją nagrobków.

 

Jakiego głównie materiału używa się do nagrobków?

Był to początek lat 90 i granit nie był jeszcze powszechnie dostępnym materiałem, dlatego też zdecydowałem się na lastryko. Materiał ten, to połączenie cementu z czarnym lub białym grysem. Chcąc wyjść naprzeciw wymaganiom klientów oraz zaproponować możliwość większego wyboru, a także wyjść z monotonii, jako jeden z pierwszych na rynku, do zaprawy dodałem barwnik, tworząc nagrobki nie tylko szare, ale również czerwone, zielone lub żółte.

 

Skąd sprowadzany jest surowiec?

Zmiany ustrojowe w Polsce dały mi możliwość rozpoczęcia sprowadzania granitów. Początkowo z Polskich kamieniołomów, a następnie z zagranicznych. Mogłem zacząć tworzyć więcej nagrobków z kamienia. Ich obróbka jest cięższa, ale daje więcej możliwości.

 

Jakie usługi oferujecie klientom?

Projektując nagrobek patrzę nie tylko na pomysł klienta, ale również na aspekty techniczne oraz kto w przyszłości będzie się zajmował nagrobkiem. Nie zaproponuję samotnej, starszej Pani  nowoczesnego, bardzo niskiego nagrobka, z szybą, w dodatku w całości z czarnego granitu, który bardzo szybko się brudzi, gdyż wiem, że będzie miała bardzo duże problemy w utrzymaniu go w czystości. Ciężko będzie się schylić i umyć taką bryłę, a szyba wymagać będzie również częstego mycia. Nasi klienci zawsze mogą liczyć na fachowe doradztwo.

 

Co wyróżnia waszą firmę?

Kilkanaście lat temu stworzyliśmy bryły nagrobków, charakteryzujące się naturalną formą. Są to skałki. Najczęściej zamawiane są przez rodziny osób, które kochały przyrodę np. wspinaczy, geologów, miłośników gór. Ale również przez osoby ceniące sobie minimalizm. Skałki te są wykonane z polskiego kamienia o nazwie Serpentynit, które w minimalny sposób obramiamy, tak by zachować najbardziej pierwotną formę i piękno kamienia. Jako pierwsi w Polsce zaczęliśmy tworzyć taką formę nagrobka i myślę, że jesteśmy największym w Polsce producentem. Właśnie z tymi nagrobkami wiążą się nasze najbardziej nietypowe zlecenia.

 

Jakimi projektami możecie się pochwalić?

A jeśli chodzi o nietypowe zlecenia, miały one związek z ideą, którą sobie założyłem tworząc firmę. Rosnąca wciąż konkurencja, stawiała na cenę lub na ilość asortymentu, który mogą zaoferować. A moim głównym celem było wysłuchanie klienta oraz jego potrzeb, tak by stworzyć indywidualny, spersonalizowany projekt. Oczywiście dbając również o jakość. Staram się by efekt finalny był piękną pamiątką, którą rodzina może dać ukochanej zmarłej osobie. W Opolu montowaliśmy nagrobek skałkowy bardzo znanego wspinacza. Bryła miała być jak najbardziej zbliżona do jego ulubionej góry tzw. Okiennika. Cel udało się osiągnąć. Rodzinna i przyjaciele zmarłego, byli bardzo zadowoleni z efektu. Innym nietypowym zleceniem był nagrobek dla młodego podróżnika, na którym wyrzeźbiliśmy jego całą postać. Mamy też na swoim koncie nagrobek w kształcie Afryki, wykonany dla innego znanego globtrotera, narzeczonego popularnej prezenterki telewizyjnej oraz wiele innych.

 

Czy to rodzinna firma?

Dumny jestem z tego, że pasją do kamieni naturalnych zaraziłem również swoje dzieci. Mam dwie córki i dwóch synów. Córki obsługują klientów w biurze, zarządzają firmą oraz projektują nagrobki. Są w tym naprawdę świetne i śmiało mogę powiedzieć, że już dawno przerosły w tym swojego mistrza. Synowie zajmują się bardziej technicznymi sprawami. Jeden jest specjalistą od skałek serpentynitowych, a  drugi wyspecjalizował się w tworzeniu liter do nagrobków.

 

Czy praca przy tworzeniu nagrobków jest trudna ze względu na atmosferę związaną z czymś tak smutnym jak pogrzeb?

Praca przy tworzeniu nagrobków nie jest łatwa, ze względu na emocje jakie wzbudza. Klienci przychodzą do nas w krótkim czasie po pogrzebie, a więc do wyboru nagrobka podchodzą bardzo emocjonalnie. Jest to jednak praca dająca bardzo dużo satysfakcji. Dokładamy wszelkich starań, żeby jak najbardziej pomóc klientowi w tak trudnej decyzji, jaką jest nagrobek dla członka rodziny. Pomagamy w taki sposób, aby czas spędzony u nas był mimo wszystko przyjemny i oczyszczający. Aby wyszli od nas z poczuciem, że trafili na ludzi, którzy w najlepszy możliwy sposób pozwolą wspomnieniom o bliskiej osobie trwać. Klienci dostają od nas wsparcie od przekroczenia progu naszej firmy. Mamy nadzieję, że takie podejście będzie dalej doceniane i pozwoli nam jeszcze bardziej się rozwijać, abyśmy mogli w najlepszy sposób działać dla przyszłych pokoleń.

Czytaj więcej!

Zwierzęta nocy

11 lutego 2019

Redakcja: Czym zajmuje się Tajemnicza Grota?

Mateusz Wiatrowski: Tajemnicza Grota to pawilon nocnych zwierząt egzotycznych. Możemy na niej spotkać straszyki olbrzymie, gekony orzęsione czy lotopałanki. Oprócz samej wystawy oferujemy również sprzedaż samych owadów które, sami hodujemy. Istnieje też możliwość zamawiania wielu gatunków zwierząt, samych lub w pakiecie z terrarium. Ponad to mamy możliwość przygotowania pełnych zestawów terrarium z „wystrojem”, oświetleniem w zależności od potrzeb danego gatunku.

Skąd wziął się tak nietypowy pomysł na biznes?

Czy to pomysł na biznes? Nie do końca. Po wieloletniej hodowli w zaciszu domowym chcieliśmy zrobić coś więcej. Dzięki „Tajemniczej Grocie” mamy możliwość pokazania zwierząt w ciekawy sposób w przystosowanym dla zwierząt otoczeniu.

Czym jest odwrócony cykl dobowy?
Odwrócony cykl dobowy polega na zmianie dnia i nocy. W ciągu dnia jest noc, natomiast w ciągu nocy jest dzień. W nocy wszystko budzi się do życia. Dzięki specjalnemu oświetleniu mamy możliwość oglądania zwierząt, możemy zobaczyć ich zachowanie, polowanie czy żerowanie. Za dnia stworzenia chowają się w swoich zakamarkach.

Jakie zwierzęta znajdują się w Tajemniczej Grocie?
Zwierzęta to przede wszystkim zwierzęta nocne takie jak pająki, skorpiony, straszyki olbrzymie. Możemy również spotkać afrykańskie ślimaki olbrzymie, które są największym gatunkiem ślimaków lądowych. Mamy także lotopałanki karłowate, gekony lamparcie i orzęsione i wiele innych.

Czy dużo osób przychodzi zobaczyć zwierzęta nocne?

Nie można mówić tu o dużej ilości gości. Po dwóch miesiącach od otwarcia nadal nie wiele osób o nas wie. Przechodni klienci wchodzą zobaczyć co się znajduje w środku z czystej ciekawości. Gwarantujemy jednak, że klimat naszego pawilonu na długo zostanie w pamięci odwiedzających oraz można za dnia poczuć się jak w nocy.

Czytaj więcej!

Wywiad z Piotrem Łajczakiem ze sklepu Imperium Odżywek

24 stycznia 2019

Jakość ma znaczenie, szczególnie jeśli chodzi o nasze zdrowie — wywiad z Piotrem Łajczakiem

Pola Janus: Kto najczęściej kupuje odżywki?
Piotr Łajczak: Zdecydowana większość to osoby uprawiające sporty i nie chodzi tutaj tylko o dyscypliny siłowe. Wraz ze wzrostem świadomości i poziomu wiedzy, ludzie aktywni wybierają suplementy, które uzupełniają ich osobiste braki.
PJ: Czy osoby, które nie uprawiają sportu też mogą ich używać?
: Oczywiście. Najważniejszą kwestią jest indywidualne zapotrzebowanie. Stereotyp o tym, że odżywki są tylko dla bywalców siłowni już dawno nie ma racji bytu. Wyróżniamy wiele grup produktowych o określonym przeznaczeniu, choćby ekstrakty roślinne czy witaminy, których odpowiedni poziom w organizmie jest potrzebny każdemu człowiekowi. Suplementację witaminową stosuje się przy wielu dolegliwościach i nie ma tu znaczenia czy trenujemy jakąś dyscyplinę, czy nie.
PJ: Gdzie produkuje się takie odżywki?
: Zależnie od tego o jakim składniku odżywki rozmawiamy, miejsc produkcji może być wiele.
W przypadku proszku białkowego będą to zakłady przetwórstwa mlecznego. Kreatyna, bcaa czy glutamina jest produkowana przez specjalistyczne laboratoria.
PJ: Co się w nich znajduje?
: Tutaj też zagadnienie jest bardzo rozległe. Odżywka białkowa zawiera czysty proszek proteinowy, substancje słodzące, dodatki smakowe. Możemy też znaleźć dodatki witamin, enzymów trawiennych oraz barwniki. Dla porównania w najpopularniejszej odżywce jaką do tej pory stworzono — monohydracie kreatyny jest tylko czysty proszek kreatyny. Znaczenie też ma forma o jakiej myślimy, gdyż inny skład posiadają produkty sypkie, inny tabletki, a jeszcze inny — płyny.
PJ: Czyli jest to bezpieczne dla naszego zdrowia?
: Dobre suplementy i odżywki zawierają tylko znane, sprawdzone, bezpieczne i działające składniki.
PJ: Czy wszyscy mogą je stosować?
: Jak w przypadku wszystkich produktów spożywczych są pewne ograniczenia. Przeciwwskazania dotyczą głównie osób przed ukończeniem 18 roku życia i kobiet w ciąży oraz matek karmiących. Właściwy dobór suplementów jest bardzo indywidualną sprawą. Przed użyciem trzeba przeczytać ulotkę i/lub skonsultować się z kompetentną osobą. Istnieją liczne wyjątki, jak chociażby spożycie witamin D3 i K2 czy kwasów DHA, których potrzebują ciężarne i karmiące kobiety.
PJ: Czy są jakieś przeciwwskazania?
: Głównie dla kobiet w ciąży i karmiących matek. Występują również indywidualne przeciwwskazania medyczne dlatego konsultacja z osobą kompetentną jest niezbędna.
PJ: Czy jest jakaś różnica w odżywkach tańszych i droższych?
: Tak. Wiele osób uważa, że „białko to białko” i nie ma sensu płacić więcej. W rzeczywistości różnica jest i takie uproszczenie to błąd. Tańsze odżywki przeważnie produkowane są na zasadzie importu składników z Chin, mieszaniu ich i odpowiednim zapakowaniu. Ciężko wtedy mówić o wysokiej jakości, bo w tym przypadku chodzi tylko o niższą cenę. Dobrym przykładem będzie tu wspomniana wcześniej kreatyna. Najwyższej jakości i czystości kreatynę produkują na świecie 2 lub 3 laboratoria, które posiadają zastrzeżone znaki towarowe. Dbają o produkt na każdym etapie i gwarantują odbiorcy farmaceutyczną czystość. Oczywiście cena odżywki zawierającej najwyższej jakości składniki jest wyższa, ale warto dopłacić. Kluczowe są również dodatki do odżywek, w tanich produktach na próżno szukać enzymów trawiennych, ekstraktów zwiększających absorpcję składników czy probiotyków. Zwracajmy uwagę na producentów, którzy posiadają własne linie produkcyjne i certyfikaty jakości np. (WADA) Światowej Organizacji Anty Dopingowej, Informed Sport, FDA (Agencji ds. Żywności i Leków), ma wdrożone normy ISO 22000, zasady GMP (Dobrej Praktyki Produkcyjnej) i GHP (Dobrej Praktyki Higienicznej), GLP (Dobrej Praktyki Laboratoryjnej). Jakość ma znaczenie, zwłaszcza gdy chodzi o nasze zdrowie.

Czytaj więcej!

Wywiad ze Zbigniewem Iwanickim

21 stycznia 2019

Redakcja: Na czym polega specyfika pralni wodnej?                                                                                       Zbigniew Iwanicki: Pralnia wodna to tradycyjna forma prania polegająca na praniu na mokro, przy użyciu detergentów.
R: Czy dużo osób chodzi jeszcze do magla?                                                                                                                 ZI: Dużo osób korzysta z usług magla z Wrocławia i okolic.
R: Na czym polega magiel?                                                                                                                                             ZI: Maglowanie polega na prasowaniu pościeli nie tylko ze względów estetycznych lecz w celu pozbycia się roztoczy.
R: Od ilu lat prowadzony jest biznes?                                                                                                                           ZI: Od 10 lat.
R: Czy wciąż jest zapotrzebowanie na magiel?                                                                                                            ZI: Tak,  nawet duże.

Czytaj więcej!

Kury na poczcie

18 stycznia 2019

30 kur padło w transporcie do Jeleniej Góry. Były nadane na poczcie i zamknięte w kartonowych paczkach. Były szczelnie owinięte taśmą, bez powietrza i jedzenia.

Czytaj więcej!

Wypadek goni wypadek

18 stycznia 2019

Na skrzyżowaniu ulic Braniborskiej i Sokolniczej w środę, 9 stycznia około godziny 12 zderzyły się dwa samochody. Również dzień wcześniej, doszło tam do niemal identycznego wypadku.

Czytaj więcej!

Pogotowie filmowe

18 stycznia 2019

Policyjne radiowozy i łódź ratunkowa Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pojawiły się dziś 10 stycznia nad Odrą tuż obok Mostu Grunwaldzkiego.

Czytaj więcej!

Tajemnicze plakaty

18 stycznia 2019

Na początku stycznia na ulicy zostały rozwieszone plakaty z informacją, że porwano dwójkę dzieci: sześcioletnią dziewczynkę i czteroletniego chłopca. Jak się jednak szybko okazało do żadnego porwania nie doszło i dzieci są bezpieczne. Plakaty były efektem rodzinnego konfliktu.  

Czytaj więcej!

Zawsze kładę nacisk na jakość – wywiad z Sylwią Zgutczyńską

18 stycznia 2019

Wywiad z Sylwią Zgutczyńską, właścicielką firmy Bliss By.

Pola Janus: Skąd pomysł na firmę która prowadzi szkolenia z zakresu makijażu?
Sylwia Zgutczyńska: Decyzja o otworzeniu szkoły makijażu była naturalną koleją rzeczy. Po zdobyciu tytułu championa Norwegii w makijażu ślubnym i udziale w mistrzostwach Europy w makijażu w 2016 roku, zaczęłam intensywnie myśleć nad powrotem do Polski. Rok później wróciłam do kraju i rozpoczęłam działanie aby zostać instruktorem praktycznej nauki zawodu.
PJ: Jak wygląda Pani dzień pracy?
SZ: Każdy dzień pracy jest inny. Prowadzę szkolenia indywidualne albo grupowe, maluje klientki, pracuje na planach teledysków lub przy sesjach zdjęciowych. Często sama też uczestniczę w szkoleniach.
PJ: Na jaki rodzaj makijażu przychodzą najczęściej panie?
SZ: Najczęściej goszczę w swoim studio przyszłe panny młode i klientki na makijaż wieczorowy.
PJ: Czy malowanie panien młodych to wyzwanie?
SZ: Makijaż ślubny jest jednym z trudniejszych makijaży. Musi wyglądać świeżo w świetle dziennym, a zarazem intensywnie w świetle sztucznym w czasie wesela. Zawiera też elementy makijażu fotograficznego oraz charakteryzuje się wyjątkową trwałością.
PJ: A jeśli chodzi o klientkę?
SZ: Sama praca z panną młodą często nie należy na najłatwiejszych. Panie bywają mocno zestresowane w dniu ślubu.
PJ: Na czym polegają zajęcia z makijażu, które pani prowadzi?
SZ: To zależy jaki program realizujemy. Na ogół zaczynam od teorii i rysunku, później robię demonstracje na modelce, a następnie nadzoruje kursantów podczas pracy na modelkach.
PJ: Czy tego typu zajęcia różnią się czymś od zajęć z profesjonalnymi wizażystkami?
SZ: Warsztaty indywidualne z aktywnymi zawodowo wizażystami przeprowadzam „na dwa pędzle”: maluję pół twarzy a kursantka odtwarza ten sam makijaż na drugiej połowie.
PJ: Pracuje Pani również przy sesjach zdjęciowych. Czy tego typu makijaże różnią się czymś od makijażu wieczorowego?
SZ: Przy makijażu fotograficznym duże znaczenie ma kontrast. Stosujemy gęstsze, bardziej kryjące podkłady, mocniej akcentujemy odpowiednie partie twarzy i oka. Światło studyjne jest inne niż dzienne. Jeśli chodzi o trwałość przy sesjach artystycznych, efekt może być chwilowy, tylko do zdjęcia.
PJ: To znaczy?
SZ: Ostatnio doklejałam modelce cukierki do twarzy. Nie potrzebowałam więc kilkunastogodzinnej trwałości tego efektu, wystarczyło kilka minut. W przypadku makijażu typowo podkreślającego urodę klienta zawsze kładąc nacisk na jak największą trwałość.
PJ: Ile kosmetyków ma Pani w swoim kuferku w pracy?
SZ: U mnie to już dawno przestał być kufer, a zaczęła być komoda, która ostatnio niestety już i tak wszystkiego nie mieści. Miedzy innymi dlatego zarówno klientów, jak i kursantów przyjmuje już tylko w swoim studio. W wypadku pracy poza studiem planuje wcześniej makijaże i pakuje produkty które będą mi potrzebne. Używam wtedy walizki na kółkach.
PJ: Walizki?
SZ: Klasyczny kufer wizażysty jest sam w sobie dosyć ciężki, załadowany kosmetykami okazuje się być niestety mało poręczny.

Czytaj więcej!

Wzgórza lawendy i jedzenia

17 stycznia 2019

Wywiad z Dawidem Matysiakiem, właścicielem restauracji Lawendowe Wzgórze w Lądku Zdroju

Pola Janus: Skąd się wzięła nazwa Lawendowe Wzgórze?
Dawid Matysiak: Nad nazwa zastanawialiśmy się bardzo długo. Chcieliśmy aby nazwa odnosiła się do wystroju sali i do wzgórza na jakim znajduje się lokal. Padło na Lawendowe Wzgórze, ze względu na to, że lawenda jest zielona cały rok.
PJ: Co macie w swojej ofercie?
DM: W menu mamy między innymi pizzę. Według naszych klientów to najlepsza pizza w Lądku. Dużą popularnością cieszy się też łosoś w sosie z kurek, polędwiczki w sosie z podgrzybków i placek po węgiersku.
PJ: Wasze menu jest bardzo obszerne, czy wszystkie dania są robione ze świeżych produktów?
DM: Tak, staramy się robić wszystko na świeżo. Zamawiamy pstrągi z okolicznych stawów. Jeśli jednak ich zabraknie, informujemy o tym klienta. Nie chcemy podawać zamrożonej ryby. Również sos na pizzę robimy ze świeżych pomidorów, a placki ziemniaczane ścieramy na miejscu na zamówienie. Dzięki temu klienci mają pewność, że dostaną świeże jedzenie.
PJ: Czy korzystacie z jakiś mrożonych półproduktów?
DM: Staramy się nie korzystać, jednak są sytuacje gdzie musimy się czymś podratować. Szczególnie jeśli chodzi o brokuł czy szpinak. Są to produkty, które ciężko dostać zimą świeże, jednak wybieramy najlepszych dostawców z najlepszymi jakościowo produktami.
PJ: Kim są wasi klienci?
DM: Nasi klienci to przede wszystkim mieszkańcy Lądka-Zdroju. Odwiedza nas też dużo turystów. Przychodzą, próbują i co najważniejsze — wracają podczas kolejnej wizyty w Lądku.
PJ: Czy klienci hotelu także korzystają z restauracji Lawendowe Wzgórze?
DM: Tak. Dużo osób przychodzi z ciekawości, zobaczyć jak wygląda restauracja i spróbować różnego rodzaju dań . Jest to dla nich duże ułatwienie, bo nie muszą myśleć gdzie można zjeść.

Czytaj więcej!

Akcja Job — ludzie przede wszystkim

17 stycznia 2019

Wywiad z Agnieszką Sikorską, prezesem zarządu Akcji Job

Pola Janus: Czym zajmuje się Akcja Job? I w jaki sposób działa?

Agnieszka Sikorska: Akcja Job to agencja zatrudnienia. Świadczymy usługi w kilku obszarach: praca tymczasowa i rekrutacje pracowników stałych na wszystkich szczeblach hierarchii zawodowej, doradztwo w zakresie zarządzania kompetencjami oraz pomoc doradcza w zakresie wyznaczenia odpowiedniej ścieżki kariery zawodowej. 

PJ: Na jakim rynku działacie?

AS: Zarówno na rynkach lokalnych, krajowych i międzynarodowych, dysponując w swoim portfolio, ofertami pracy w kraju, za granicą (m.in. Francja, Niemcy, Belgia) oraz dedykowanymi ofertami pracy dla pracowników spoza Unii (m.in. Ukrainy).

PJ: W jaki sposób pomagacie ludziom znaleźć pracę?

AS: Zbyt mała ilość rąk do pracy, czy też polityka socjalna spowodowały dość duże problemy w pozyskaniu odpowiedniej jakościowo i ilościowo kadry pracowniczej w wielu przedsiębiorstwach. Akcja Job szuka więc klientów, którzy mają problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników oraz pomaga kandydatom, którzy za naszym pośrednictwem poszukują zatrudnienia.

PJ: Czym jest zatrudnienie transgraniczne i na czym polega?

AS: Polega ono na zatrudnianiu pracowników mieszkających w jednym z państw UE w innym państwie członkowskim w ramach swobodnego świadczenia usług w UE. 

PJ: Czy polscy przedsiębiorcy są zainteresowani tego typu zatrudnianiem pracowników?

AS: Tak, Polska jest jednym z krajów, które delegują największą ilość pracowników do innych państw członkowskich w ramach zatrudnienia transgranicznego.

PJ: Do czego przyczynia się zatrudnienie transgraniczne?

AS: Zarówno do zwiększenia działalności eksportowej w naszym kraju jak i w znacznym stopniu wpływa na rozwój gospodarek państw przyjmujących pracowników, poprzez zaspokojenie potrzeb lokalnych gospodarek.

PJ: Jaka jest misja Akcji Job?

AS: Najważniejszą wartością dla nas jest człowiek. Nasze hasło to: „Akcja Job — ludzie przede wszystkim”. Każdego naszego pracownika, klienta czy interesanta traktujemy jak partnera, o którego interesy zabiegamy. 

 

Czytaj więcej!

Wywiad z Agnieszką Seńską, właścicielką gabinetu Aden

14 stycznia 2019

Pola Janus: Kim jest linergistka?
Agnieszka Seńska: Lingeristka to osoba wykonująca zabiegi makijażu permanentnego.
PJ: Kto może wykonywać ten zawód?
AS: Aby wykonywać ten zawód, trzeba przejść szereg odpowiednich szkoleń ale również cechować się dużym poczuciem estetyki. W teorii, lingeristką może zostać każdy. W praktyce jednak nie jest to praca dla każdego – wymaga wysokich zdolności manualnych, plastycznych oraz wyobraźni.
PJ: O czym powinna pamiętać każda linergistka?
AS: Z racji tego, że trendy w makijażu permanentnym zmieniają się i pojawiają się coraz to nowe techniki i metody to zawód ten wymaga ciągłego podnoszenia kwalifikacji i dokształcania się.
PJ: Skąd wziął się pomysł na gabinet Aden? Czy stoi za tym jakaś historia?
AS: Początkowo Aden nazywał się Ragazza i mieścił w Lubinie. 3 lata temu otworzyliśmy drugi salon we Wrocławiu i nazwaliśmy go od firmy Aden produkujące lakiery hybrydowe, które dystrybuowałam.
PJ: Jakie zabiegi są dostępne w salonie?
AS: Jest to między innymi makijaż permanentny (twarz, rekonstrukacja otoczki sutkowej, pigmentacja skóry głowy), szkolenia z zakresu makijażu permanentnego, zabiegi laserowe, pielęgnacyjne etc.
PJ: Czym jest i na czym polega rekonstrukcja sutka? Czy należy on do popularnych zabiegów?
AS: Rekonstrukcja otoczki brodawki sutkowej polega na stworzeniu na skórze takiego rysunku, który do złudzenia będzie przypominał naturalną otoczkę brodawki sutkowej. Na początku linergistka wykonuje rysunek kredką. Wybiera odpowiedni kształt i odcień odtwarzanej brodawki sutkowej.
PJ: Po narysowaniu brodawki można ją pokolorować pigmentem jak tatuaż?
AS: Tak, kiedy nastąpi akceptacja rysunku wstępnego przystępujemy do pigmentacji.
PJ: Na czym polega tego rodzaju pigmentacja?
AS: Pigmentacja medyczna otoczki brodawki sutkowej polega na wprowadzeniu do skóry barwników w taki sposób, aby stworzyły naturalny obraz otoczki. W tym celu używa się barwników kamuflujących w kolorze ciała, odcieni beżu, brązy czy różu. Makijaż permanentny pozwala wiernie zrekonstruować otoczkę brodawki ze wszystkimi jej detalami.
PJ: Czy makijaż permanentny jest zabiegiem trudnym do wykonania?
AS: Makijaż permanentny nawet doświadczonej linergistce potrafi przysporzyć trudności. Trudno chociażby jest poradzić sobie np. z tłustą skórą, która jest problematyczna.
PJ: Czy klientki bywają zawiedzione efektem końcowym?
AS: Należy uświadamiać je, na ile jesteśmy w stanie poradzić sobie z oczekiwaniami, wyobrażeniami. Dobrym przykładem są osoby, które kiedyś miały makijaż permanentny brwi. Kiedy w wyniku zbyt głębokiej pigmentacji z czarnego zmienił się w niebiesko-czarny klientki często proszą o jego naprawę. Nie mamy jednak czarodziejskiej różdżki, która usunie narysowane brwi i zrobi naturalne włoski. Dlatego w naszym salonie oferujemy bezpłatne usunięcie starego makijażu dla osób które wykupią usługę makijażu permanentnego u nas.
PJ: Co poradziłaby Pani tym, którzy marzą o otwarciu salonu urody?
AS: Wiele osób widzi w makijażu permanentnym głównie dochodowy biznes. Myślą, że zrobią jedno szkolenie i będą miały złoty interes — tymczasem tak nie jest . Należałoby zmienić podejście i najpierw sprawdzić swoje predyspozycje do wykonywania tego zawodu, a dopiero otwierać salony makijażu. permanentnego. Niestety wiele dziewczyn wciąż nie zdaje sobie sprawy, że praca linergistki polega na wzięciu odpowiedzialność za czyjś wygląd na wiele lat.

Czytaj więcej!

Nowe loty do Amsterdamu

13 grudnia 2018

Lotnisko Wrocław-Starachowice im. Mikołaja Kopernika uzyska nowe połączenie. Królewskie Holenderskie Linie Lotnicze KLM poinformowały o utworzeniu połączenia na trasie Wrocław-Amsterdam-Wrocław.

Czytaj więcej!

Nowy peron

2 grudnia 2018

Już w połowie przyszłego roku wrocławski Dworzec Główny zyska dodatkowy peron. 5 listopada przekazano plac budowy firmie Infrakol, która ma zrealizować tę inwestycję.

Czytaj więcej!

  • Najnowszy numer!

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: