Kanał Rss
Content

Promowane artykuły

Kury na poczcie

18 stycznia 2019

30 kur padło w transporcie do Jeleniej Góry. Były nadane na poczcie i zamknięte w kartonowych paczkach. Były szczelnie owinięte taśmą, bez powietrza i jedzenia.

Czytaj więcej!

Wypadek goni wypadek

18 stycznia 2019

Na skrzyżowaniu ulic Braniborskiej i Sokolniczej w środę, 9 stycznia około godziny 12 zderzyły się dwa samochody. Również dzień wcześniej, doszło tam do niemal identycznego wypadku.

Czytaj więcej!

Pogotowie filmowe

18 stycznia 2019

Policyjne radiowozy i łódź ratunkowa Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pojawiły się dziś 10 stycznia nad Odrą tuż obok Mostu Grunwaldzkiego.

Czytaj więcej!

Tajemnicze plakaty

18 stycznia 2019

Na początku stycznia na ulicy zostały rozwieszone plakaty z informacją, że porwano dwójkę dzieci: sześcioletnią dziewczynkę i czteroletniego chłopca. Jak się jednak szybko okazało do żadnego porwania nie doszło i dzieci są bezpieczne. Plakaty były efektem rodzinnego konfliktu.  

Czytaj więcej!

Zawsze kładę nacisk na jakość – wywiad z Sylwią Zgutczyńską

18 stycznia 2019

Wywiad z Sylwią Zgutczyńską, właścicielką firmy Bliss By.

Pola Janus: Skąd pomysł na firmę która prowadzi szkolenia z zakresu makijażu?
Sylwia Zgutczyńska: Decyzja o otworzeniu szkoły makijażu była naturalną koleją rzeczy. Po zdobyciu tytułu championa Norwegii w makijażu ślubnym i udziale w mistrzostwach Europy w makijażu w 2016 roku, zaczęłam intensywnie myśleć nad powrotem do Polski. Rok później wróciłam do kraju i rozpoczęłam działanie aby zostać instruktorem praktycznej nauki zawodu.
PJ: Jak wygląda Pani dzień pracy?
SZ: Każdy dzień pracy jest inny. Prowadzę szkolenia indywidualne albo grupowe, maluje klientki, pracuje na planach teledysków lub przy sesjach zdjęciowych. Często sama też uczestniczę w szkoleniach.
PJ: Na jaki rodzaj makijażu przychodzą najczęściej panie?
SZ: Najczęściej goszczę w swoim studio przyszłe panny młode i klientki na makijaż wieczorowy.
PJ: Czy malowanie panien młodych to wyzwanie?
SZ: Makijaż ślubny jest jednym z trudniejszych makijaży. Musi wyglądać świeżo w świetle dziennym, a zarazem intensywnie w świetle sztucznym w czasie wesela. Zawiera też elementy makijażu fotograficznego oraz charakteryzuje się wyjątkową trwałością.
PJ: A jeśli chodzi o klientkę?
SZ: Sama praca z panną młodą często nie należy na najłatwiejszych. Panie bywają mocno zestresowane w dniu ślubu.
PJ: Na czym polegają zajęcia z makijażu, które pani prowadzi?
SZ: To zależy jaki program realizujemy. Na ogół zaczynam od teorii i rysunku, później robię demonstracje na modelce, a następnie nadzoruje kursantów podczas pracy na modelkach.
PJ: Czy tego typu zajęcia różnią się czymś od zajęć z profesjonalnymi wizażystkami?
SZ: Warsztaty indywidualne z aktywnymi zawodowo wizażystami przeprowadzam „na dwa pędzle”: maluję pół twarzy a kursantka odtwarza ten sam makijaż na drugiej połowie.
PJ: Pracuje Pani również przy sesjach zdjęciowych. Czy tego typu makijaże różnią się czymś od makijażu wieczorowego?
SZ: Przy makijażu fotograficznym duże znaczenie ma kontrast. Stosujemy gęstsze, bardziej kryjące podkłady, mocniej akcentujemy odpowiednie partie twarzy i oka. Światło studyjne jest inne niż dzienne. Jeśli chodzi o trwałość przy sesjach artystycznych, efekt może być chwilowy, tylko do zdjęcia.
PJ: To znaczy?
SZ: Ostatnio doklejałam modelce cukierki do twarzy. Nie potrzebowałam więc kilkunastogodzinnej trwałości tego efektu, wystarczyło kilka minut. W przypadku makijażu typowo podkreślającego urodę klienta zawsze kładąc nacisk na jak największą trwałość.
PJ: Ile kosmetyków ma Pani w swoim kuferku w pracy?
SZ: U mnie to już dawno przestał być kufer, a zaczęła być komoda, która ostatnio niestety już i tak wszystkiego nie mieści. Miedzy innymi dlatego zarówno klientów, jak i kursantów przyjmuje już tylko w swoim studio. W wypadku pracy poza studiem planuje wcześniej makijaże i pakuje produkty które będą mi potrzebne. Używam wtedy walizki na kółkach.
PJ: Walizki?
SZ: Klasyczny kufer wizażysty jest sam w sobie dosyć ciężki, załadowany kosmetykami okazuje się być niestety mało poręczny.

Czytaj więcej!

Wzgórza lawendy i jedzenia

17 stycznia 2019

Wywiad z Dawidem Matysiakiem, właścicielem restauracji Lawendowe Wzgórze w Lądku Zdroju

Pola Janus: Skąd się wzięła nazwa Lawendowe Wzgórze?
Dawid Matysiak: Nad nazwa zastanawialiśmy się bardzo długo. Chcieliśmy aby nazwa odnosiła się do wystroju sali i do wzgórza na jakim znajduje się lokal. Padło na Lawendowe Wzgórze, ze względu na to, że lawenda jest zielona cały rok.
PJ: Co macie w swojej ofercie?
DM: W menu mamy między innymi pizzę. Według naszych klientów to najlepsza pizza w Lądku. Dużą popularnością cieszy się też łosoś w sosie z kurek, polędwiczki w sosie z podgrzybków i placek po węgiersku.
PJ: Wasze menu jest bardzo obszerne, czy wszystkie dania są robione ze świeżych produktów?
DM: Tak, staramy się robić wszystko na świeżo. Zamawiamy pstrągi z okolicznych stawów. Jeśli jednak ich zabraknie, informujemy o tym klienta. Nie chcemy podawać zamrożonej ryby. Również sos na pizzę robimy ze świeżych pomidorów, a placki ziemniaczane ścieramy na miejscu na zamówienie. Dzięki temu klienci mają pewność, że dostaną świeże jedzenie.
PJ: Czy korzystacie z jakiś mrożonych półproduktów?
DM: Staramy się nie korzystać, jednak są sytuacje gdzie musimy się czymś podratować. Szczególnie jeśli chodzi o brokuł czy szpinak. Są to produkty, które ciężko dostać zimą świeże, jednak wybieramy najlepszych dostawców z najlepszymi jakościowo produktami.
PJ: Kim są wasi klienci?
DM: Nasi klienci to przede wszystkim mieszkańcy Lądka-Zdroju. Odwiedza nas też dużo turystów. Przychodzą, próbują i co najważniejsze — wracają podczas kolejnej wizyty w Lądku.
PJ: Czy klienci hotelu także korzystają z restauracji Lawendowe Wzgórze?
DM: Tak. Dużo osób przychodzi z ciekawości, zobaczyć jak wygląda restauracja i spróbować różnego rodzaju dań . Jest to dla nich duże ułatwienie, bo nie muszą myśleć gdzie można zjeść.

Czytaj więcej!

Akcja Job — ludzie przede wszystkim

17 stycznia 2019

Wywiad z Agnieszką Sikorską, prezesem zarządu Akcji Job

Pola Janus: Czym zajmuje się Akcja Job? I w jaki sposób działa?

Agnieszka Sikorska: Akcja Job to agencja zatrudnienia. Świadczymy usługi w kilku obszarach: praca tymczasowa i rekrutacje pracowników stałych na wszystkich szczeblach hierarchii zawodowej, doradztwo w zakresie zarządzania kompetencjami oraz pomoc doradcza w zakresie wyznaczenia odpowiedniej ścieżki kariery zawodowej. 

PJ: Na jakim rynku działacie?

AS: Zarówno na rynkach lokalnych, krajowych i międzynarodowych, dysponując w swoim portfolio, ofertami pracy w kraju, za granicą (m.in. Francja, Niemcy, Belgia) oraz dedykowanymi ofertami pracy dla pracowników spoza Unii (m.in. Ukrainy).

PJ: W jaki sposób pomagacie ludziom znaleźć pracę?

AS: Zbyt mała ilość rąk do pracy, czy też polityka socjalna spowodowały dość duże problemy w pozyskaniu odpowiedniej jakościowo i ilościowo kadry pracowniczej w wielu przedsiębiorstwach. Akcja Job szuka więc klientów, którzy mają problemy ze znalezieniem odpowiednich pracowników oraz pomaga kandydatom, którzy za naszym pośrednictwem poszukują zatrudnienia.

PJ: Czym jest zatrudnienie transgraniczne i na czym polega?

AS: Polega ono na zatrudnianiu pracowników mieszkających w jednym z państw UE w innym państwie członkowskim w ramach swobodnego świadczenia usług w UE. 

PJ: Czy polscy przedsiębiorcy są zainteresowani tego typu zatrudnianiem pracowników?

AS: Tak, Polska jest jednym z krajów, które delegują największą ilość pracowników do innych państw członkowskich w ramach zatrudnienia transgranicznego.

PJ: Do czego przyczynia się zatrudnienie transgraniczne?

AS: Zarówno do zwiększenia działalności eksportowej w naszym kraju jak i w znacznym stopniu wpływa na rozwój gospodarek państw przyjmujących pracowników, poprzez zaspokojenie potrzeb lokalnych gospodarek.

PJ: Jaka jest misja Akcji Job?

AS: Najważniejszą wartością dla nas jest człowiek. Nasze hasło to: „Akcja Job — ludzie przede wszystkim”. Każdego naszego pracownika, klienta czy interesanta traktujemy jak partnera, o którego interesy zabiegamy. 

 

Czytaj więcej!

Wywiad z Agnieszką Seńską, właścicielką gabinetu Aden

14 stycznia 2019

Pola Janus: Kim jest linergistka?
Agnieszka Seńska: Lingeristka to osoba wykonująca zabiegi makijażu permanentnego.
PJ: Kto może wykonywać ten zawód?
AS: Aby wykonywać ten zawód, trzeba przejść szereg odpowiednich szkoleń ale również cechować się dużym poczuciem estetyki. W teorii, lingeristką może zostać każdy. W praktyce jednak nie jest to praca dla każdego – wymaga wysokich zdolności manualnych, plastycznych oraz wyobraźni.
PJ: O czym powinna pamiętać każda linergistka?
AS: Z racji tego, że trendy w makijażu permanentnym zmieniają się i pojawiają się coraz to nowe techniki i metody to zawód ten wymaga ciągłego podnoszenia kwalifikacji i dokształcania się.
PJ: Skąd wziął się pomysł na gabinet Aden? Czy stoi za tym jakaś historia?
AS: Początkowo Aden nazywał się Ragazza i mieścił w Lubinie. 3 lata temu otworzyliśmy drugi salon we Wrocławiu i nazwaliśmy go od firmy Aden produkujące lakiery hybrydowe, które dystrybuowałam.
PJ: Jakie zabiegi są dostępne w salonie?
AS: Jest to między innymi makijaż permanentny (twarz, rekonstrukacja otoczki sutkowej, pigmentacja skóry głowy), szkolenia z zakresu makijażu permanentnego, zabiegi laserowe, pielęgnacyjne etc.
PJ: Czym jest i na czym polega rekonstrukcja sutka? Czy należy on do popularnych zabiegów?
AS: Rekonstrukcja otoczki brodawki sutkowej polega na stworzeniu na skórze takiego rysunku, który do złudzenia będzie przypominał naturalną otoczkę brodawki sutkowej. Na początku linergistka wykonuje rysunek kredką. Wybiera odpowiedni kształt i odcień odtwarzanej brodawki sutkowej.
PJ: Po narysowaniu brodawki można ją pokolorować pigmentem jak tatuaż?
AS: Tak, kiedy nastąpi akceptacja rysunku wstępnego przystępujemy do pigmentacji.
PJ: Na czym polega tego rodzaju pigmentacja?
AS: Pigmentacja medyczna otoczki brodawki sutkowej polega na wprowadzeniu do skóry barwników w taki sposób, aby stworzyły naturalny obraz otoczki. W tym celu używa się barwników kamuflujących w kolorze ciała, odcieni beżu, brązy czy różu. Makijaż permanentny pozwala wiernie zrekonstruować otoczkę brodawki ze wszystkimi jej detalami.
PJ: Czy makijaż permanentny jest zabiegiem trudnym do wykonania?
AS: Makijaż permanentny nawet doświadczonej linergistce potrafi przysporzyć trudności. Trudno chociażby jest poradzić sobie np. z tłustą skórą, która jest problematyczna.
PJ: Czy klientki bywają zawiedzione efektem końcowym?
AS: Należy uświadamiać je, na ile jesteśmy w stanie poradzić sobie z oczekiwaniami, wyobrażeniami. Dobrym przykładem są osoby, które kiedyś miały makijaż permanentny brwi. Kiedy w wyniku zbyt głębokiej pigmentacji z czarnego zmienił się w niebiesko-czarny klientki często proszą o jego naprawę. Nie mamy jednak czarodziejskiej różdżki, która usunie narysowane brwi i zrobi naturalne włoski. Dlatego w naszym salonie oferujemy bezpłatne usunięcie starego makijażu dla osób które wykupią usługę makijażu permanentnego u nas.
PJ: Co poradziłaby Pani tym, którzy marzą o otwarciu salonu urody?
AS: Wiele osób widzi w makijażu permanentnym głównie dochodowy biznes. Myślą, że zrobią jedno szkolenie i będą miały złoty interes — tymczasem tak nie jest . Należałoby zmienić podejście i najpierw sprawdzić swoje predyspozycje do wykonywania tego zawodu, a dopiero otwierać salony makijażu. permanentnego. Niestety wiele dziewczyn wciąż nie zdaje sobie sprawy, że praca linergistki polega na wzięciu odpowiedzialność za czyjś wygląd na wiele lat.

Czytaj więcej!

Nowe loty do Amsterdamu

13 grudnia 2018

Lotnisko Wrocław-Starachowice im. Mikołaja Kopernika uzyska nowe połączenie. Królewskie Holenderskie Linie Lotnicze KLM poinformowały o utworzeniu połączenia na trasie Wrocław-Amsterdam-Wrocław.

Czytaj więcej!

Nowy peron

2 grudnia 2018

Już w połowie przyszłego roku wrocławski Dworzec Główny zyska dodatkowy peron. 5 listopada przekazano plac budowy firmie Infrakol, która ma zrealizować tę inwestycję.

Czytaj więcej!

Rzadka operacja

30 listopada 2018

Lekarze z Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka we Wrocławiu mogą odnotować kolejny sukces. Przeprowadzono w nim kolejny zabieg by-passu do naczyń mózgowych.

Czytaj więcej!

Święta za pasem

26 listopada 2018

W piątek, 23 listopada, o godzinie 17.00 nastąpiło oficjalne otwarcie Jarmarku Bożonarodzeniowego we Wrocławiu. W tym roku zostanie on przedłużony aż do poniedziałku 31 grudnia.

Czytaj więcej!

Ryjówki w zoo

23 listopada 2018

Wrocławskie zoo zyskało nowych lokatorów. To najmniejsze ssaki świata – ryjówki etruskie, które dorastają zaledwie do 5 cm długości, przy masie ciała do 2 g.

Czytaj więcej!

Nie dla TIR-ów

20 listopada 2018

19 października podczas porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego, mieszkańcy Kowal zablokowali ul. Kowalską. Protestowali przeciwko ciężarówkom blokującym osiedle.

Czytaj więcej!

Adoptuj pszczołę

12 listopada 2018

Na wrocławskich pomnikach pojawiły się tajemnicze tabliczki promujące nową akcję Greenpeace Polska. Projekt ma zachęcać do adopcji wirtualnych pszczół. Zgromadzone pieniądze mają zostać wykorzystane na rzecz owadów zapylających. 

Czytaj więcej!

Okradziony Fredro

9 listopada 2018

Funkcjonariusze wrocławskiej policji miejskiej zatrzymali 20-latka, który w nocy 8 listopada ukradł pióro z pomnika Fredry na Rynku. To nie pierwszy taki przypadek w ostatnich latach.

Czytaj więcej!

Osiem za pięć

9 października 2018

W nocy z 7 na 8 października w Bolesławcu doszło do włamania do sklepu. Rabusie sforsowali zabezpieczenia i pod osłoną nocy ukradli…5zł.

Czytaj więcej!

Wrocławski nożownik 

30 września 2018

Policja zatrzymała poszukiwanego nożownika, który 17 września prawdopodobnie napadł na sprzedawczynię w warzywniaku. Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu ulic Jedności Narodowej i Daszyńskiego.

Czytaj więcej!

Ruska wyłączona z ruchu 

29 września 2018

23 września, z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu, obchodzono dzień bez samochodu. W jego ramach można było bezpłatnie poruszać się komunikacją miejską na terenie Wrocławia.

Czytaj więcej!

Prohibicja – czas, start! 

27 września 2018

To dość istotna informacja dla mieszkańców miasta – przypominamy, że we Wrocławiu obowiązuje już uchwała rady miejskiej dotycząca zakazu sprzedaży wyrobów alkoholowych w centrum miasta między godziną 22:00 a 6:00 rano.

Czytaj więcej!

  • Najnowszy numer!

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z: