Kanał Rss
Content
Rok we Wrocławiu
17 października 2012

Badanie rynku, które ma obejmować spory odcinek czasu, rozległe terytorium i liczne aspekty branży z konieczności pochłonąć musi dużo czasu. To z kolei powoduje, że kiedy już się ukazuje, jest zazwyczaj mocno opóźnione w stosunku do omawianego okresu. Oczywiście nowoczesne techniki obliczeniowe w połączeniu z komunikacją internetową i tak znacząco przyspieszyły proces zbierania i analizy danych, ale np. raport Narodowego Banku Polskiego na temat rynku nieruchomości w roku 2011 ukazał się dopiero na początku października roku bieżącego, tj. 2012. Cóż, aby nie zmarnował się trud dzielnych badaczy zatrudnianych przez bank centralny, przyjrzyjmy się wnioskom, jakie wyciągnęli z gęstej zupy danych liczbowych i innych. Interesować będzie nas przede wszystkim Wrocław i jego okolice.Rozdział poświęcony Wrocławiowi rozpoczyna się nieco enigmatycznym stwierdzeniem na temat „zróżnicowanych tendencji” w roku 2011. Później dowiadujemy się m.in., że w roku tym spadła ilość zawieranych małżeństw, spadło także saldo migracji, a ludzie w dalszym ciągu chętnie przeprowadzali się do miejscowości podwrocławskich. Jednocześnie jednak czytamy, że czynniki ekonomiczne (a to mianowicie spadek bezrobocia i wzrost wynagrodzeń) miały pozytywny wpływ na popyt na rynku mieszkaniowym. Mimo tego jednak „liczba mieszkań oddanych do użytku w 2011 r. obniżyła się o blisko 20%”. Aż o 50% w porównaniu z rokiem 2010 wzrosła liczba pozwoleń na budowę, zaś o 56% – liczba rozpoczętych budów. Dzięki oddaniu do użytku nowych dróg (np. AOW) wzrosła atrakcyjność zachodniej i północnej części miasta.
Popyt zwiększało to, że klienci chcieli złożyć wnioski kredytowe przed końcem roku 2011 z obawy przed Rekomendacją S i T Komisji Nadzoru Finansowego, ograniczającą dostępność walutowych kredytów hipotecznych. Z drugiej strony, deweloperom zależało na zawarciu odpowiednich umów przed wejściem w życie „Ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego”.
Na rynku wtórnym przedmiotem transakcji najczęściej były mieszkania 2-pokojowe o powierzchni od 40 do 60 metrów kwadratowych. W ogólności liczba transakcji na tym rynku niewiele zmieniła się w stosunku do roku 2010.
Dalsza część raportu zawiera różne ciekawe wykresy i tabele. Zwraca uwagę dość ponura prognoza demograficzna dla Wrocławia. Otóż, o ile w 2002 roku, sądząc z wykresu, notowano w mieście 640 tys. mieszkańców, o tyle na rok 2035 przewiduje się ok. 610 tysięcy wrocławian. W 2011 roku, według szacunków NBP, we Wrocławiu operowało aż 100 deweloperów (rok wcześniej jedynie 75), a także 167 spółdzielni mieszkaniowych. Co do deweloperów, to autorzy raportu przewidują, że „wysoka podaż nowych mieszkań prawdopodobnie skłoni (ich) do ograniczenia działalności inwestycyjnej”.

Adam Witczak

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
Amber Gold jak ZUS… i vice-versa

Po wybuchu afery Amber Gold, w internecie pojawiła się tabelka, porównująca firmę Marcina Plichty z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Zestawienie wypadło...

Close