Kanał Rss
Content
Edukacja domowa
9 marca 2012

We współczesnych czasach jesteśmy przyzwyczajeni tego, że w pewnym momencie życia (zazwyczaj w wieku sześciu lub siedmiu lat) dziecko wstępuje w progi szkoły – i to najczęściej publicznej (państwowej). Szkoły bywają różne – coraz częściej słyszy się o patologiach, w które obfitują zwłaszcza gimnazja, ale nie tylko one. Narkotyki, wulgarność, lenistwo, przemoc, nuda, kiepskie pomoce naukowe, przemęczeni nauczyciele – lista zarzutów pod adresem szkół jest długa. Niewielu osobom przychodzi jednak do głowy pomysł rezygnacji z edukowania dziecka w szkole i przejścia na system edukacji domowej. W pojęciu tym zawiera się zarówno nauczanie dziecka przez rodziców jak i przez inne osoby, np. wynajętych nauczycieli (kiedyś mówiło się o guwernerach i guwernantkach).
Jakie są zalety edukacji domowej? Propagatorzy tego sposobu wychowania twierdzą przede wszystkim, że dziecko dzięki edukacji domowej spędza więcej czasu z rodziną, w mniejszym stopniu świata jest narażone na niebezpieczeństwo, jego komfort nauki i spokój stoją na wyższym poziomie. Entuzjaści nauczania w domu piszą m.in.:

Wbrew pozorom, właśnie dzięki takim bogatszym kontaktom z członkami własnej rodziny oraz wybranymi ludźmi spoza niej, w istotniejszym niż dla „szkolnych” dzieci stopniu zachodzi intensywna socjalizacja. Według badań, dzieci uczące się w domu są dobrze, konstruktywnie „uspołecznione”.  Są też dzięki indywidualnemu podejściu bardziej aktywne w swojej nauce, stając się w niej coraz bardziej autonomicznymi badaczami świata, czynnie w nim uczestniczącymi.
(http://www.edukacja.domowa.pl/)

W ten sposób rzecznicy tego modelu nauczania odpierają popularne zarzuty, jakoby dzieci uczone w domu były aspołeczne, egoistyczne, strachliwe itd. To jednak tylko mit, bo przecież to, że nie chodzi się do szkoły (gdzie czas wolny to głównie krótkie przerwy wypełnione nieustannym hałasem), nie oznacza, że nie ma się kontaktów ze światem:

Dzieci edukowane domowo poznają znajomych i przyjacóił tam, gdzie mieszkają i gdzie podórżują, na rozmaitych kółkach zainteresowań, w drużynach harcerskich, rozmaitych klubach sportowych i hobbystycznych, przez znajomych znajomych.
(http://www.edukacjadomowa.pl/faq2.html)

Co ciekawe, okazuje się, że edukacja domowa jest legalna – nawet jeśli przeciętny człowiek przekonany jest, że dla szkoły nie ma alternatywy („obowiązek szkolny”). Tymczasem:

Edukacja domowa (określana jako “spełnianie obowiązku szkolnego poza szkołą”) jest rozwiązaniem dopuszczonym w polskim systemie prawnym, choć praktykowanym przez niewielką liczbę polskich rodzin. Dziś edukację domową w Polsce umożliwia art. 16 ust. 7a. i 8. ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (…)
(http://www.edukacjadomowa.pl/faq2.html)

Niewątpliwie edukacja domowa wymaga poświęceń ze strony rodziców. Z pewnością nie każdy jest w stanie w taki sposobów realizować swoje obowiązki wychowawcze – zwłaszcza że żyjemy w czasach nieustannego pośpiechu, wyśrubowanych norm pracy i niewielkiej ilości wolnego czasu. Dlatego jest to opcja tylko dla niektórych rodzin.

 

“Nigdy nie dopuściłem do tego, żeby szkoła przeszkadzała mi w kształceniu się”
(Mark Twain)

 

Adam T. Witczak

 

fot. IowaPolitics.com

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
Zakaz konkurencji po ustaniu zatrudnienia – cz. I

Zawarcie umowy o zakazie konkurencji w pewnych sytuacjach jest dla pracodawców bardzo wskazane. Nie zawsze można jednak zakazać pracownikowi dodatkowej...

Close