Kanał Rss
Content
Auto Stop Race 2014
24 czerwca 2014

W tym roku odbyła się już 6 edycja wielkiego wyścigu. Wcześniej był już Rzym, Barcelona i Rimini. W tym roku studenci ruszyli do Walencji. Dystans do pokonania z Wrocławia to aż 2350 km. Cel? Majówka na słonecznym wybrzeżu Morza Śródziemnego.

Auto Stop Race to jeden z największych i najciekawszych eventów studenckich w Polsce, a także jedyna tego typu impreza na Dolnym Śląsku i jedna z nielicznych w kraju organizowanych na tak dużą skalę. To unikatowe wydarzenie stworzone jest dla młodych ludzi, którym obce są granice.

Wyścig kieruje się trzema prostymi zasadami. Po pierwsze, zadaniem dwuosobowych zespołów jest dotarcie do celu dowolną trasą w jak najkrótszym czasie. Po drugie, uczestnicy powinni przemieszczać się wyłącznie autostopem, jedynie we Wrocławiu oraz mieście docelowym wolno im poruszać się komunikacją miejską. Po trzecie, najistotniejsza jest dobra zabawa. Wiek uczestników waha się między19 a30 rokiem życia, wymogiem jest również posiadanie statusu studenta przez co najmniej jedną z osób w parze.

Autostopowicze walczą w wyścigu o atrakcyjne nagrody, m.in. o czarter jachtu na Mazurach i kurs językowy. Wygrana nie jest jednak dla uczestników najważniejsza, główną ideą wyścigu jest promowanie podróży autostopem i otwartości na świat.

Miasto-meta tegorocznej edycji słynie ze słonecznej pogody, piaszczystych plaż oraz hucznych, największych na Półwyspie Iberyjskim fiest. Warto podkreślić iż wyścig do Walencji jest najdłuższym od początku istnienia tej imprezy – odcinek mierzy2350 kmi jest tym samym najdalej położoną metą w historii Auto Stop Race. W tegorocznej edycji udział wzięło wielu uczestników z różnych polskich miast, w sumie organizatorzy otrzymali 12 000 zgłoszeń, jednak udział w tym nietypowym zmaganiu mogło wziąć tylko 1000 „najszybszych” osób. Łącznie w wyścigach ASR wzięło już udział ponad 4000 młodych ludzi, którzy z niesamowitą pasja i satysfakcją przemierzają kolejne kilometry.

Autostopowicze przejechali ponad 5 tys. km, nie wydając na to ani złotówki. Rekordzistom udało się dojechać do Hiszpanii szybciej niż rejsowemu autokarowi.

Poprzednie edycje Auto Stop Race’u wysoko postawiły poprzeczkę. Uczestnicy poprzednich edycji przemierzali trasę Wrocław – Rzym (2012) oraz Wrocław – Dubrownik (2013). Wcześniejsze mety ASR znajdowały się też w słonecznej Barcelonie (2011), we włoskim Rimini (2010) i w chorwackiej Puli (2009).

Droga do Walencji

Dla uczestników konkursu podróż to pasja. Chwytając się przygody, poznają kawałek świata, a przy tym wielu ludzi współdzielących ich pasję. W wydarzeniu biorą udział doświadczeni autostopowicze, jak i ci początkujący, warto w tym miejscu nadmienić, że na podróżowanie autostopem nigdy nie jest za późno. Obowiązkowy zestaw każdego podróżnika to mapa, marker, kawałek tektury, namiot, śpiwór i pozytywne nastawienie. Bardzo przydatna może być również … flaga polski.

- Wbrew pozorom Polak Polakowi za granicą zawsze pomoże. Szczególnie tirowcy nie chcą zabierać obcych, ale swojego prawie zawsze – wspomina Anna Maćków, jedna z uczestniczek tegorocznego ASR.

Taki sposób przemieszczania się popularny był w PRL-u, teraz przeżywa swój renesans. Za granicą bywa z tym różnie, ludzie podróżujący autostopem spotykają się z rozmaitymi reakcjami.

Cel jest najważniejszy

Tradycyjnie, jak w poprzednich latach, wszystko zaczęło się jeszcze w kwietniu na kampusie Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. To właśnie tu stawiło się ponad 1000 odważnych, rządnych przygód osób z całego kraju, gotowych na wielki start swojej podróży. W dotarciu do celu pomagały im niebieskie koszulki, identyfikatory ze “ściągą dla kierowców” w czterech językach, ale również przebrania, zwracające na siebie uwagę. Każda z drużyn otrzymała pakiet startowy – a w nim koszulki, ręcznik, gadżety od sponsorów, przekąski, kolorowe okulary przeciwsłoneczne.

Uczestników nie przeraża ani odległość, ani niewygody związane z nietypowym rodzajem podróży. Spanie w namiocie, śpiworze czy pod gołym niebem wyczekując transportu to tylko część niezapomnianych wrażeń. Autostopowicze wymieniają zdecydowanie więcej zalet niż wad tego typu podróży. Po drodze na uczestników czeka wiele atrakcji, niektórzy z nich celowo wybierają okrężną drogę, by zobaczyć jak najwięcej. Jednak meta to nie koniec przygód, po przybyciu na miejsce, autostopowicze spotykają się na wspólnym kempingu, gdzie czeka na nich dobra zabawa i integracja z pozostałymi uczestnikami ASR. Jest to przede wszystkim przygoda, która pamięta się do końca życia.

 Aneta Bratkowska

 

 

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading ... Loading ...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

Tagi
E-prenumeratę wysyłamy z:
Zobacz poprzedni artykuł