Kanał Rss
Content
Zawsze kładę nacisk na jakość – wywiad z Sylwią Zgutczyńską
18 stycznia 2019

Wywiad z Sylwią Zgutczyńską, właścicielką firmy Bliss By.

Pola Janus: Skąd pomysł na firmę która prowadzi szkolenia z zakresu makijażu?
Sylwia Zgutczyńska: Decyzja o otworzeniu szkoły makijażu była naturalną koleją rzeczy. Po zdobyciu tytułu championa Norwegii w makijażu ślubnym i udziale w mistrzostwach Europy w makijażu w 2016 roku, zaczęłam intensywnie myśleć nad powrotem do Polski. Rok później wróciłam do kraju i rozpoczęłam działanie aby zostać instruktorem praktycznej nauki zawodu.
PJ: Jak wygląda Pani dzień pracy?
SZ: Każdy dzień pracy jest inny. Prowadzę szkolenia indywidualne albo grupowe, maluje klientki, pracuje na planach teledysków lub przy sesjach zdjęciowych. Często sama też uczestniczę w szkoleniach.
PJ: Na jaki rodzaj makijażu przychodzą najczęściej panie?
SZ: Najczęściej goszczę w swoim studio przyszłe panny młode i klientki na makijaż wieczorowy.
PJ: Czy malowanie panien młodych to wyzwanie?
SZ: Makijaż ślubny jest jednym z trudniejszych makijaży. Musi wyglądać świeżo w świetle dziennym, a zarazem intensywnie w świetle sztucznym w czasie wesela. Zawiera też elementy makijażu fotograficznego oraz charakteryzuje się wyjątkową trwałością.
PJ: A jeśli chodzi o klientkę?
SZ: Sama praca z panną młodą często nie należy na najłatwiejszych. Panie bywają mocno zestresowane w dniu ślubu.
PJ: Na czym polegają zajęcia z makijażu, które pani prowadzi?
SZ: To zależy jaki program realizujemy. Na ogół zaczynam od teorii i rysunku, później robię demonstracje na modelce, a następnie nadzoruje kursantów podczas pracy na modelkach.
PJ: Czy tego typu zajęcia różnią się czymś od zajęć z profesjonalnymi wizażystkami?
SZ: Warsztaty indywidualne z aktywnymi zawodowo wizażystami przeprowadzam „na dwa pędzle”: maluję pół twarzy a kursantka odtwarza ten sam makijaż na drugiej połowie.
PJ: Pracuje Pani również przy sesjach zdjęciowych. Czy tego typu makijaże różnią się czymś od makijażu wieczorowego?
SZ: Przy makijażu fotograficznym duże znaczenie ma kontrast. Stosujemy gęstsze, bardziej kryjące podkłady, mocniej akcentujemy odpowiednie partie twarzy i oka. Światło studyjne jest inne niż dzienne. Jeśli chodzi o trwałość przy sesjach artystycznych, efekt może być chwilowy, tylko do zdjęcia.
PJ: To znaczy?
SZ: Ostatnio doklejałam modelce cukierki do twarzy. Nie potrzebowałam więc kilkunastogodzinnej trwałości tego efektu, wystarczyło kilka minut. W przypadku makijażu typowo podkreślającego urodę klienta zawsze kładąc nacisk na jak największą trwałość.
PJ: Ile kosmetyków ma Pani w swoim kuferku w pracy?
SZ: U mnie to już dawno przestał być kufer, a zaczęła być komoda, która ostatnio niestety już i tak wszystkiego nie mieści. Miedzy innymi dlatego zarówno klientów, jak i kursantów przyjmuje już tylko w swoim studio. W wypadku pracy poza studiem planuje wcześniej makijaże i pakuje produkty które będą mi potrzebne. Używam wtedy walizki na kółkach.
PJ: Walizki?
SZ: Klasyczny kufer wizażysty jest sam w sobie dosyć ciężki, załadowany kosmetykami okazuje się być niestety mało poręczny.

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
Wzgórza lawendy i jedzenia

Wywiad z Dawidem Matysiakiem, właścicielem restauracji Lawendowe Wzgórze w Lądku Zdroju Pola Janus: Skąd się wzięła nazwa Lawendowe Wzgórze? Dawid...

Close