Kanał Rss
Content
Wrocławskie rozrywki
26 listopada 2012

W ciągu ostatniego ćwierćwiecza modele zabaw i rekreacji gwałtownie się zmieniły. Podrosło pokolenie, dla którego hipermarkety to małe miasteczka z ryneczkiem i atrakcjami. A następne grono kilkulatków traktuje to jako swoje naturalne środowisko i oczywiście musi z opiekunami przychodzić w takie miejsca aby radośnie i pożytecznie (?!?) spędzać czas.

Tymczasem kiedyś popularne były wspólne, rodzinne wypady do lasów podwrocławskich, spacery nad Odrą, muzea i obowiązkowa woda sodowa z sokiem z saturatorów, a także lody Pingwin na patyku. Oborniki Śląskie z licznymi sanatoriami zwano zielonymi płucami Wrocławia, zaś w Szczodrem i Zagórzu Śląskim pluskano się w czystej wodzie. MPK uruchamiało z Placu Grunwaldzkiego zielone linie autobusowe do tych wypoczynkowych ośrodków. W Parku Południowym na Krzykach odbywały się niedzielne koncerty chopinowskie oraz festyny.

Z przystani Zwierzynieckiej (kiedyś czasowo także spod Mostu Pomorskiego) odpływały statki odrzańskiej floty rzecznej z kompletami rozbawionych pasażerów. Wtórowały im piosenki takie jak „Na Opatowicką Wyspę rejs” (wyk. Jan Kaczmarek), „Dopóki płynie Odra” (Teresa Haremza),„Gdzie niebieskiej Odry brzeg” (Krystyna Borecka). Na Wyspie Opatowickiej, połączonej z wałem drewnianym jazem, czynna była restauracja i trzy razy w tygodniu odbywały się tam potańcówki. Obok, na trawie, wśród starych drzew, najwytrwalsi rozbijali swoje namioty! Naprzeciwko, przy wale, od ul. Braci Gierymskich, jeszcze przed wojną istniała przystań kajakowa, natomiast w pałacyku restauracja (obecnie po dwukrotnym spaleniu jest odbudowywany).

Jeszcze w połowie lat 80. i początkach 90. jako wodzirej organizowałem i prowadziłem (nie tylko dla samotnych) wiele balowych rejsów z lądowaniem na opuszczonej wyspie, z ogniskiem i tańcami przy zrujnowanej restauracji. Potem – ze względu na masowe pojawienie się tam tzw. elementu (pijacy, narkomani) stało się to niebezpieczne. Ok. 1993 z hukiem, z VIP-ami i kapitałem zagranicznym stworzono ponoć najlepsze pole golfowe. Szybko o tym słuch i ślad wszelki zaginął…

A kto z wrocławian pamięta lub wie, że już w połowie roku 1946 w zachowanych w dobrym stanie murach Młynów Św. Klary na Wyspie Słodowej odbywały się regularne dancingi? Od Mostu Uniwersyteckiego co pół godziny odpływała specjalna barka, przewożąc spragnionych balowiczów. Młyny Św. Klary istniały od 1242 r. i dopiero w skandalicznych okolicznościach w roku 1975 bezmyślnie wyburzono ten zabytek klasy zerowej. Na jego miejscu 21.VI.1983 r. lądował Papież Jan Paweł II.

Na szczęście w dzisiejszych czasach wciąż można znaleźć młodzież, która odkrywa uroki innych rozrywek niż gry komputerowe, disco, piwo i rozróby. Podobną wielką aktywność wykazuje Wrocławskie Centrum Seniora, które pod patronatem “Słowa Wrocławian” wykorzysta wiele propozycji odkrycia i przypomnienia ciekawostek z anegdotami, jakie następnie przekażemy naszym czytelnikom.

Od lat w świecie propaguje się naukę pływania prawie niemowlaków – jeszcze przed ich pierwszymi kroczkami na suchej ziemi. Natomiast przy ul. Buforowej 2 w olbrzymiej, świetnie wyposażonej hali Wrocławskiego Racing Center z 650-metrowym torem kartingowym, wyspecjalizowani opiekunowie uczą bezpiecznej jazdy na gokartach już kilkuletnie dzieci! Pomaga to w rozwoju osobowości, kształtowaniu dobrych odruchów i zainteresowań. Dzieci i młodzież nabierają pewności siebie i unikają późniejszych życiowych stresów. Efekty tego widać było w październiku na torze przy ul. Niskie Łąki w czasie XXII Memoriału Eugeniusza Ratajczyka, organizowanego przez ZO PZMOT a także w hali WRC przy Memoriale Jesieni. Startowali tam juniorzy, seniorzy i zawodnicy z kategorii Max (powyżej 85 kg wagi). Przyjechali uczestnicy – w tym mistrzowie Polski – ze Szczecina, Gorzowa, Bydgoszczy. Prowadząc owe zawody nie słyszałem ani jednego przekleństwa – panowała naprawdę serdeczna, sportowa atmosfera rywalizacji. Fenomenalne! Natomiast kilkoro początkujących, młodziutkich zawodników obu płci, zafascynowanych taką jazdą, pytało, czy ze swych szkół podstawowych mogą z lekcji uciekać na wagary, wyjeżdżając gokartami…

Wojciech Mach

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Oddanych głosów: 1 , Średnia: 5.00 na 5.00)
Loading ... Loading ...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

Tagi
E-prenumeratę wysyłamy z:
Zobacz poprzedni artykuł