Kanał Rss
Content
Sztuka rękodzieła
11 marca 2019

Wywiad z właścicielką „Nici z tego”, firmy z ręcznie szytymi akcesoriami.

Redakcja: Czym zajmuje się Pani firma? 

Grażyna Sieńkowska: „Nici z tego” to pracownia krawiecka. Szyję głównie dla maluchów ale wśród klientów mam też sporo większych dzieci. Mój sztandarowy produkt to podusie-przytulanki, o różnych kształtach i wielkościach – głównie zwierzątka. Zależy mi na tym, by nasze dzieci wyrosły na ludzi wrażliwych o dużej wyobraźni. Dlatego tworzymy bajkowe krainy! Oprócz poduś, szyję tipi, baldachimy, pościele, proporczyki oraz inne elementy dekoracyjne do pokoików. Generalnie, jeżeli klient ma jakiś pomysł, to przychodzi, opowiada i zastanawiamy się wspólnie, co możemy zdziałać. Wszystko tworzę ręcznie, chcę by zabawki były solidne i bezpieczne, by towarzyszyły pokoleniom i magazynowały dobre, beztroskie chwile.

Skąd wziął się pomysł? 

Szyłam od najmłodszych lat, bo takie były czasy i potrzeby, ale przede wszystkim dlatego, że szycie zawsze kochałam. W mojej rodzinie kobiety szyją od pokoleń. Kiedy ukończyłam szkołę krawiecką w zawodzie krawiec odzieży damskiej lekkiej, wiedziałam już, że właśnie z szyciem zwiążę przyszłość. Dużo tworzyłam dla dzieci i rodziny. Moja córka do dziś wspomina wielgachnego krokodyla, którego wszędzie ze sobą nosiła, w zasadzie ciągnęła po ziemi. Uwielbiałam szyć stroje na przedstawienia i bale dla dzieci. Wszyscy to uwielbialiśmy! Firany, pościele, obrusy, to rzeczy, których w domu nigdy za wiele. Dużo szyłam na nasze potrzeby. Myślę, że pojawienie się na świecie mojego wnuka było momentem przełomowym. Z nim przyszła radość i odwaga i chęć dzielenia się tym z innymi! Zaczęłam szukać pomocy w programach unijnych i tak się zaczęło!

Czym jest “handmade”? 

Handmade to dla mnie sposób wyrazu. Tak jak mówiłam, szyję ręcznie. Zawsze tak było, to najlepszy sposób, by przenieść wyobrażenie do rzeczywistości i zachować troszkę magii. Ręcznie to dla mnie prosto z serca!

Jaką gwarancję dają wasze produkty? 

Przede wszystkim musi być bezpiecznie! Chodzi przecież o nasze maluchy! Szyję tylko z polskich ekologicznych tkanin. Podusie-przytulanki są takie mięciutkie, dzięki hipoalergicznemu wypełniaczowi. Staram się, by każda rzecz była unikalna, dlatego, jeśli tylko mam możliwość, konsultuję projekt zabawki z osobą zamawiającą. Jak już mówiłam, szyję ręcznie i przez to nie ma dwóch takich samych zabawek. Chcę, by te zabawki towarzyszyły dzieciom przez lata, a kiedyś były powrotem do dzieciństwa, dlatego wszystko, co robię jest solidne, wykonane pracą rąk z największą starannością i troską. Gwarantuję też dużo uśmiechu i optymizmu 😉 Zapraszam do pracowni!

Jakich używacie materiałów do tworzenia maskotek? 

Tak jak mówiłam szyję z polskich tkanin, głównie bawełny i mięciusiego minky. Do dekoracji  i detali często używam koronek, kolorowych tasiemek i wstążek, guzików, aplikacji itp. Co pomysł to inne wykonanie.

Czy zdarzają się zamówienia zagraniczne? 

Zdarzają się! Wiem na pewno, że koleżanka koleżanki ma kilka niciowych rzeczy w Anglii. Szyłam też sporo rzeczy na prezenty. Jeszcze nie zawojowałam świata ale wszystko przede mną.

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
Tajemnicza śmierć na Brochowie 

9 lutego wieczorem przy ul. Mościckiego na wrocławskim Brochowie policjanci odnaleźli zwłoki dwóch osób – 47-letniego Macieja K. i jego...

Close