Kanał Rss
Content
Rozrzutny Wrocław
18 lipca 2012

Na organizację turnieju Polish Masters i koncertu Queen spółka Wrocław 2012 otrzymała 12 milionów złotych z budżetu miasta. Prezes spółki Robert Pietraszyn stwierdził, że traktuje te pieniądze jako dopłatę, a nie pożyczkę – i że spółka nie będzie ich zwracać. Później jednak zmienił zdanie i stwierdził, że pieniądze będą oddane. Nie wyjaśnił co prawda, z czego odda, a przecież tuzin melonów to nie taka mała sprawa…

Władze Wrocławia weszły też w spór z niemiecką firmą Max Boegl, która budowała stadion. One chcą od Niemców 65 mln zł, a Niemcy od miasta – 50 do 100 mln zł. No cóż, oto pokłosie wydawania pieniędzy lekką ręką. Przecież Wrocław jest potężnie zadłużony, choć prezydent Dutkiewicz cały czas zapewnia, że to nie problem, a “wszystko idzie na inwestycje”. Agencja ratingowa Fitch zmieniła ocenę wiarygodności kredytowej miasta ze stabilnej na negatywną. W wywiadzie dla Money.pl prezydent miasta twierdzi jednak, że wszystko jest w porządku, dzięki pożyczkom “miasto się bogaci”, mieszkańcy się cieszą (“chcę, żeby wrocławianie cieszyli się swoim miastem teraz”) – i tak dalej. W planach są coraz większe wydatki… Cóż, zdrowy rozsądek podpowiada, że warto wziąć na wstrzymanie, ale kto by tam słuchał…

 

Adam T. Witczak

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
PIN w niebezpieczenstwie

O tym, że okraść nas bardzo łatwo, wiemy wszyscy. Jednak, kiedy dowiadujemy się, iż sami padliśmy łupem złodzieja, patrzymy na...

Close