Kanał Rss
Content
Od legendy do legendy
7 października 2014

Charakterystycznym elementem karkonoskiego krajobrazu są malownicze formy skalne, zwane skałkami. Łącznie na tym terenie możemy wyróżnić co najmniej 150 takich grup skalnych. Ze względu na swoje fantastyczne kształty oraz związane z nimi legendy, skałki przybierają różne osobliwe nazwy takie jak Owcze Skały, Ptasie Gniazda czy Końskie Łby.

Z tymi ostatnimi wiąże się legenda, która głosi, że skały podobne do końskich głów to tak naprawdę konie rycerzy rozbójników, którzy za swoje czyny zostali zamienieni w skałki i rozrzuceni po całych Karkonoszach. Ale to nie koniec legend.

Siedziba Ducha Gór

Z Karkonoszami wiąże się legenda Ducha Gór, sama miejscowość promowana jest jako miasto Ducha Gór – w języku niemieckim Rubenzähl, który znany jest w Polsce jako Liczyrzepa. Początki tej legendy sięgają aż okresu średniowiecza. Wtedy prawdopodobnie związana była ona z pogańskim kultem źródeł Łaby. W późniejszym okresie popularny stał się wizerunek Ducha Gór jako starego mężczyzny, podpierającego się kosturem, czasem w myśliwskim ubraniu.

Do XVII wieku uważano go głównie za demona, który siał strach, później zaczęły jednak powstawać o nim inne legendy. Jedna z bardziej znanych głosi, że Liczyrzepa porwał świdnicką księżniczkę, która kazała mu liczyć rzepę i w międzyczasie uciekła. Historia ta prawdopodobnie powstała jednak tylko w celu wyjaśnienia pochodzenia nazwy Ducha Gór Liczyrzepą. W rzeczywistości, etymologia tej nazwy jest bardzo niejasna. Bardzo możliwe, że powstała ona w wyniku błędnej próby literackiego przetłumaczenia przez polskiego pisarza i podróżnika Stanisława Bełzę niemieckiej wersji tego słowa.

Mimo niejasnej i najprawdopodobniej fałszywej nazwy Liczyrzepy, przyjęła się ona w kulturze ludowej i przetrwała w podaniach do dzisiaj. Na temat Liczyrzepy powstało wiele dzieł literackich i muzycznych, między innym nieukończona opera Carla Marii von Webera. Ta legendarna postać jest także przedmiotem badań naukowców i mitografów. Napisano o niej ok. 200 prac naukowych. Według legendy Sudeckiej, Liczyrzepa stworzył także Błędne Skały.

Wydaje się mało prawdopodobne, że mit o Liczyrzepie był wytworem miejscowych górali, a raczej powstał on z fantastycznych opisów podróżników i poszukiwaczy skarbów przybywających głównie z Walonii (Walończyków) wędrujących przez góry zwane wówczas nie Sudetami (nazwa ta pojawiła się w powszechnym użyciu dopiero później), a określane innymi nazwami jak m.in. Góry Ryfejskie. Na podstawie ich relacji podróżniczych sporządzono mapę, na której umieszczono ryfejskiego diabła, który rzekomo miał straszyć ludzi przemierzających te góry.

Była to mapa wykonana przez wrocławskiego matematyka i kartografa Marcina Helwiga pochodzącego z Brzegu i byłego wychowanka Akademii Jagiellońskiej. Jest to postać niesamowitego zwierzaka utworzonego z kilku elementów zoomorficznych, który ma wyraźny kształt heraldycznego wyobrażenia. Stwór taki umieszczony został na zboczach Karkonoszy między Śnieżką a Kowarami. To straszydło z Gór Ryfejskich Niemcy nazwali później Riphen Zabel, potem przechrzcili na Rübenzahl, zaś Polacy po II wojnie światowej przetłumaczyli jako Liczyrzepa.

Zamiast uranu miniatury

Kowary znajdują się między dwoma unikalnymi obszarami chronionymi: Karkonoskim Parkiem Narodowym a Rudawskim Parkiem Krajobrazowym. Obszar miasta charakteryzuje się urozmaiconą rzeźbą terenu, ponieważ zakres wysokości obejmuje od 420 do 1280 m.n.p.m. co powoduje duże zróżnicowanie klimatyczne. Od południowego zachodu Kowary graniczą z Czechami.

Historia miasta zaczyna się w 1148 roku i wiąże się głównie z wydobyciem rud żelaza oraz z kowalstwem. Wtedy to waloński gwarek odkrył na zboczu góry obecność rud żelaza, co zapoczątkowało wydobycie, a następnie powstawanie kuźni i hamerni. Intensywny rozwój Kowar, jak w przypadku wielu innych miast, zahamowała wojna trzydziestoletnia, która wyniszczyła ludność i samo miasto. Wówczas to zatopiono kopalnie, co zakończyło okres świetności kowarskiego górnictwa.

Lata po I Wojnie Światowej przyniosły niewielkie ożywienie gospodarcze. Ponownie otwarto kopalnie i rozpoczęto wydobywanie rudy żelaza. W trakcie jej eksploatacji, w 1927 zaczęto także wydobycie rudy uranu. Tym razem rozwój miasta przerwała II Wojna Światowa. W 1945 roku, miasto włączono do Polski, a jego dotychczasowych mieszkańców wysiedlono do Niemiec.

W latach 40. i 50. XX wieku wznowiono wydobycie uranu dla radzieckiej atomistyki, jednak proces wydobywania owiany był tajemnicą i był pilnie strzeżony. Robotnicy pracujący przy wydobyciu surowca nie posiadali jednak odpowiednich zabezpieczeń do pracy w miejscu oddziaływania pierwiastków promieniotwórczych, co z kolei spowodowało liczne zgony wśród pracowników owych zakładów. Wydobycie zakończono w latach 70. XX w.

Obecnie tereny kopalni można zwiedzać, otwarto tam bowiem w roku 2000 podziemną trasę turystyczną o łącznej długości ok 1200 m. Popularną atrakcją Kowar jest także Park Miniatur Zabytków Dolnego Śląska. Mieści się on na terenie wydzielonym z nieczynnej już fabryce dywanów, która w latach swojej świetności produkowała dywany eksportowane m.in. do Skandynawii oraz obu Ameryk. Modele w parku miniatur zostały zbudowane głównie w skali 1:25 oraz 1:50 i są to m.in kościoły, pałace, zamki, ratusze, starówki miast czy schroniska górskie. W sumie zaprezentowane jest ok. 40 obiektów.

Miniatury są wierną kopią prawdziwych obiektów wraz ze wszystkimi szczegółami i detalami. Modele zostały zbudowane z materiałów odpornych na warunki atmosferyczne, co pozwoliło na ich prezentowane na wolnym powietrzu, wśród roślin i kompozycji kwiatowych, co dodatkowo zwiększa ich walor estetyczny. Dzięki działalności Parku Miniatur można zobaczyć zabytkowe obiekty w całej okazałości z okresu lat ich świetności, które obecnie popadły w ruinę lub są niedostępne do zwiedzania.

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading ... Loading ...

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

Tagi
E-prenumeratę wysyłamy z:
Zobacz poprzedni artykuł