Kanał Rss
Content
Ochrona dóbr osobistych w internecie
6 marca 2012

Internet charakteryzuje się niezwykłą wręcz łatwością, jeśli chodzi o możliwość szybkiego udostępniania na bardzo szeroką skalę materiałów takich jak zdjęcia, opinie czy komentarze. Powszechne jest przy tym przekonanie o anonimowości i bezkarności naszych działań w sieci.
Należy jednak pamiętać, iż wrzucanie zdjęć czy filmów na portale społecznościowe, tworzenie na nich fałszywych kont, wyrażanie opinii na forach internetowych czy też wypowiadanie się w formie komentarzy na serwisach aukcyjnych może prowadzić do naruszenia cudzych bądź naszych praw w postaci tzw. dóbr osobistych. Aby wiedzieć, czego unikać, a przede wszystkim – jak postępować w sytuacji, gdy nasze prawo zostaje naruszone, warto poznać kilka podstawowych zasad prawnych. Jest to tym bardziej potrzebne, iż kompromitująca nas fotka czy niepochlebna opinia może być nie tylko jednorazowym incydentem, powstałym pod wpływem impulsu, ale także wynikiem zmasowanych i zorganizowanych działań mających na celu naszą dyskredytację. Zarówno działanie incydentalne jak i skomasowane mogą natomiast doprowadzić do powstania po naszej stronie poważnych szkód niemajątkowych i majątkowych.

Co to są dobra osobiste?

Katalog dóbr osobistych określony został w art. 23 Kodeksu cywilnego. Artykuł ów dobra te wymienia jedynie przykładowo, zaliczając do nich m. in. wolność, cześć, swobodę sumienia, nazwisko lub pseudonim, tajemnicę korespondencji, twórczość naukową, artystyczna, wynalazczą i racjonalizatorską.  Ze względu na przykładowy charakter wyliczonych dóbr możliwa jest także ochrona dóbr niewymienionych bezpośrednio w tym przepisie. W myśl jednego z orzeczeń Sądu Najwyższego będzie to np. nazwa użytkownika serwisu internetowego (w  przytaczanym wyroku chodziło o Allegro.pl), czyli nick, który może podlegać takiej samej ochronie prawnej jak np. nazwisko czy firma.
Ochrona roztacza się zarówno nad osobami fizycznymi jak i prawnymi, przy czym katalog dóbr osobistych odnoszących się do osób prawnych jest oczywiście inaczej ukształtowany (chroniona jest np. renoma firmy).

Kiedy można mówić o naruszeniu naszych dóbr osobistych?

To dobra mające na celu ochronę naszego dobrego imienia, wizerunku czy też twórczości należą do tych najczęściej naruszanych w sieci. Ich naruszenie musi mieć charakter bezprawny czyli być sprzeczne z normami prawa lub współżycia społecznego (bez względu na winę czy świadomość sprawcy) oraz powinno szkalować naszą osobę w oczach innych. Przy ocenie czy jakieś zachowanie stanowi naruszenie naszego prawa należy kierować się kryteriami obiektywnymi. Nieważna jest więc nasza subiektywna ocena danego działania, a kwestia, jak takie działanie oceniłby przeciętny i rozsądny człowiek. Przepis art. 24 kodeksu cywilnego wprowadza przy tym domniemanie bezprawności naruszenia, co skutkuje tym, iż to na pozwanym będzie ciążył ciężar wykazania swojej niewinności.

Co zrobić gdy dojdzie do naruszenia naszych praw?

Na gruncie prawa cywilnego do środków jakimi możemy się posłużyć dla ochrony naszych dóbr osobistych zaliczymy:
–    żądanie zaniechania tego działania;
–    żądanie dokonania czynności potrzebnych do usunięcia skutków działania, zwłaszcza złożenia oświadczenia o odpowiedniej treści i formie;
–    żądanie zapłaty zadość-    uczynienia pieniężnego lub odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny;
–    jeżeli w wyniku naruszenia naszych dóbr osobistych ponieśliśmy szkodę majątkową (np. na skutek szkalujących komentarzy znacznie zmniejszyły się zyski naszej firmy), to możemy dochodzić-     jej naprawienia w całości na zasadach ogólnych prawa cywilnego;
Na początku, przed wszczęciem postępowania sądowego, należy zwrócić się do podmiotu będącego administratorem (np. do blogera) bądź firmy hostującej stronę, na której znajdują się treści naruszające nasze prawa.  Można się z nimi skontaktować chociażby mailowo, wskazując dokładnie (np. za pomocą linka) o które treści nam chodzi, gdyż podmioty te nie mają obowiązku sprawdzania materiałów zamieszczanych na ich stronach przez osoby trzecie. Poinformowanie tych podmiotów powinno odbyć się w taki sposób abyśmy później byli w stanie łatwo przed sądem fakt ten udowodnić. Prawa i obowiązki w tej materii reguluję ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną. W myśl tej ustawy administrator strony i firma hostująca  nie odpowiadają zasadniczo za treści zamieszczane przez osoby trzecie. Dzieję się tak jednak jedynie do momentu, w którym otrzymali oni  (np. od nas) wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze zamieszczanych na ich stronie treści. Taką samą rolę odgrywa ponadto otrzymanie od Policji (czy też innego upoważnionego organu) urzędowego zawiadomienia o fakcie naruszenia. W tym drugim przypadku administrator i hostujący powinni dodatkowo bezwzględnie uniemożliwić dostęp do wymienionych materiałów. Podczas wysyłania wiadomości powinniśmy pamiętać o tym, aby możliwie najmocniej uzasadnić nasze stanowisko. W przypadku niedopełnienia opisanych powyżej obowiązków hostujący i administrator ponoszą odpowiedzialność prawną za naruszenie naszych dóbr osobistych.
Bezpośrednie zwrócenie się do administratora i hostującego jest przy tym często skuteczniejsze niż  kontaktowanie się z podmiotem który naruszył nasze prawa – choćby z tego powodu, iż czasem on sam nie ma możliwości cofnięcia swoich akcji (np. usunięcia szkodliwego komentarza).
Jeśli powyższe środki nie przyniosły skutku bądź nie są wystarczające do ochrony naszych praw (np. ze względu na poniesienie przez nas szkody majątkowej), wówczas pozostaje nam wystąpienie do sądu z pozwem o ochronę naszych dóbr osobistych. Przysługują nam wówczas cztery żądania wyliczone na początku rozdziału. Problemem, jaki może się przed nami pojawić w przypadku wytoczenia powództwa, może być identyfikacja osoby łamiącej nasze prawa. Otóż dane autorów internetowych wpisów mogą być ujawnione tylko w razie wniesienia pozwu do sądu. Sam zamiar skierowania sprawy do sądu nie jest wystarczający. Wynika to z orzeczenia (aczkolwiek jeszcze nieprawomocnego) Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie o sygnaturze akt II SA/Wa 364/11. Dopiero wezwanie sądu do uzupełnienia braków pozwu nakłada na operatorów telekomunikacyjnych obowiązek ujawnienia danych osobowych pozwanego. Powyższa kwestia jest jednak bardzo kontrowersyjna.  Dyskusyjna jest m. in. możliwość czy domagać się można od dostawcy usług telekomunikacyjnych danych osoby naruszającej nasze prawa na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie danych osobowych. Przepis ten pozwala na przetwarzanie (czyli przekazywanie) danych, gdy ma to służyć prawnie usprawiedliwionym celom. Zastosowanie tego przepisu staje się jednak niejasne, zwłaszcza na gruncie wspomnianego powyżej orzeczenia WSA.
Te i inna kwestie powodują, iż w sprawach związanych z naruszeniem dóbr osobistych najlepiej jest kierować się do specjalistycznych kancelarii prawnych, szczególnie że odszkodowania za naruszenia częstokroć opiewają na bardzo wysokie kwoty.
Należy także pamiętać, iż za zniesławienie zawsze możemy wytoczyć także postępowanie karne na podstawie art. 212 kodeksu karnego.

 

Łukasz Cyris – prawnik – specjalista w dziedzinie prawa nowych technologii, regulacji sektorowej, prawa własności intelektualnej oraz prawa biomedycznego.
lukasz.cyris@gmail.com

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Oddanych głosów: 4 , Średnia: 4.25 na 5.00)
Loading...

Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
Inwestycje z okazji Euro 2012 – podsumowanie

Na łamach tej rubryki wielokrotnie poruszane były kwestie związane z przygotowaniami do organizacji EURO 2012. Nadszedł czas podsumowań kolejnego etapu....

Close