Kanał Rss
Content
Marzenia o lepszym transporcie
23 września 2019

To żadna nowość, że prezydent Wrocławia Jacek Sutryk walczy z narastającą ilością samochodów w mieście. Chce również stawiać na rozbudowę i unowocześnienie transportu miejskiego, bo jak sam zaznacza, komunikacja we Wrocławiu pozostawia jeszcze sporo do życzenia. Czy jednak jego działania przynoszą pożądany efekt? Póki co można mieć wątpliwość, gdy praktycznie codziennie doświadczamy wypadków z udziałem transportu miejskiego. Czy miasto ma pomysł jak to zmienić, oprócz zmuszania kierowców do przesiadki do komunikacji siłą, przez takie decyzje jak ta o rozbiórce estakady na Placu Społecznym?

„Wciąż nie możemy powiedzieć, że transport publiczny we Wrocławiu jest niezwykle przyjazny i można się do niego przesiadać. Ale musimy zacząć to zmieniać, bo inaczej się zakorkujemy na amen – tak komentuje wrocławską komunikację Jacek Sutryk. W wyborach prezydenckich odznaczył się jako ten, dla którego priorytetem jest transport miejski i poprawa jego parametrów. Pierwsze działania w tym celu możemy już obserwować. Miasto inwestuje w nową flotę autobusów elektrycznych i nowoczesnych tramwajów. Przebudowywane, modernizowane i rozbudowywane są linie tramwajowe (m.in. inwestycja w budowę trasy wzdłuż ul. Hubskiej, start budowy trasy wzdłuż ul. Popowickiej czy podpisanie umowy na tramwaj na Nowy Dwór), zmieniana jest nawierzchnia czy tworzone tzw. buspasy. I to właśnie one wzbudzają dużo kontrowersji.

Pada wiele zarzutów, że przez zwężenie jezdni tworzą się większe korki, w których finalnie i tak stoją autobusy, w miejscach, gdzie buspasów nie ma. Poza tym pasy te to nie wszystko, gdyż potrzeba również usprawnienia płynności przejazdów, co jest niezwykle problematyczne we Wrocławiu. Jednym słowem, dla przeciwników wyznaczania nowych buspasów rozwiązanie to jest otwartą walką z kierowcami. Co na to Sutryk? Oczywiście zaprzecza i tłumaczy, że pasy te są tylko elementem zmian. „Od czegoś trzeba zacząć. Jeśli komunikacja ma być szybka i bezkolizyjna, niezbędne są buspasy. Wciąż jeszcze jest dużo do zrobienia, wciąż nie możemy powiedzieć, że transport publiczny we Wrocławiu jest niezwykle przyjazny i można się do niego przesiadać. Ale musimy zacząć to zmieniać, bo inaczej się zakorkujemy na amen. To nie jest wypowiadanie komukolwiek wojny, ale myślenie o przyszłości tego miasta. Dziś mamy we Wrocławiu 25 km buspasów. Te które wyznaczaliśmy niedawno, to ostatnie, które powstały przez przekształcenie pasa jezdni. Kolejne, w tym planowany niedługo buspas wzdłuż ul. Krzywoustego, nie będą wyznaczane kosztem przestrzeni dla aut, ale będzie to nowa, odseparowana infrastruktura. Taka jak budowana trasa autobusowo–tramwajowa na Nowy Dwór” – tłumaczył. Swoje słowa poparł również przykładem: „Na kilometrowym odcinku buspasa na ul. Grabiszyńskiej jest dziesięć linii autobusowych i tramwajowych. Tam co dwie minuty jedzie jakiś środek komunikacji a wszystkie razem codziennie przewożą 40 tys. pasażerów. Buspas na ul. Krakowskiej zapewnia przejazd 20 tys. pasażerów dziennie a na Podwalu – 15 tys. Warto to porównać do tego jak jeździmy autami. Jeden pasażer, czasem dwóch… Chciałbym, żebyśmy wszędzie mogli jeździć autami, ale układ komunikacyjny tego nie wytrzyma”.

Codziennie z komunikacji miejskiej we Wrocławiu korzysta już pół miliona osób, lecz założeniem jest coraz większa liczba z roku na rok, a przy tym obniżenie ciągle rosnącej liczby aut wjeżdżających do miasta. Sutryk zaznacza też, że oprócz środków komunikacji miejskiej Wrocław oferuje również i inne możliwości poruszania się po mieście. Mowa tu chociażby o modnym ostatnio car sharingu, czyli wypożyczaniu aut na minuty, korzystaniu z rowerów miejskich, hulajnóg czy skuterów. Warto dodać, że oprócz chęci ograniczenia ruchu samochodowego, ważne jest tu również myślenie proekologiczne,w tym uwolnienie mieszkańców od problemu ze smogiem i zadbanie o jakość powietrza.

Czy Sutrykowi rzeczywiście uda się ograniczyć ilość samochodów w mieście – to pytanie pozostanie na razie bez odpowiedzi. Czas pokaże. Prezydent w planach ma chociażby poszerzenie strefy płatnego parkowania i stopniową eliminację wjazdu aut do ścisłego centrum. „Takie działania muszą być jednak prowadzone równolegle z dostarczaniem dobrej usługi w postaci transportu publicznego

– to jest warunek zmian. Bo tylko dobrej jakości komunikacja miejska może być uzasadnieniem dla ograniczania ruchu kołowego” – podkreśla Sutryk

 

Rafał Sobczak

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

E-prenumeratę wysyłamy z:
Read previous post:
Czemu nie idziecie po naszego kolegę?

Sekcja Grotołazów z Wrocławia opublikowała post na Facebooku, zgodnie z którym jej członkowie wyrażają swoje niezrozumienie wobec decyzji o zaprzestaniu...

Close