Kanał Rss
Content
Magyarul beszélünk!
10 kwietnia 2012

Mówi się często: “Polak-Węgier dwa bratanki – i do szabli, i do szklanki”, co po węgiersku brzmi “Lengyel, magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát”. To powiedzenie jest bardzo sympatyczne i budujące, a nawet (do pewnego stopnia) historycznie uzasadnione. Szkoda tylko, że nie idzie za nim wzajemna znajomość swoich języków. Spójrzmy na to z naszej strony. Węgierski jest w Polsce językiem bardzo słabo znanym, który dodatkowo uchodzi za trudny i dziwaczny. Pogląd ten w pewnym sensie jest słuszny – rzeczywiście bowiem polski i węgierski to dwa zupełnie inne światy. My mówimy językiem należącym do grupy słowiańskiej, która z kolei jest częścią rodziny języków indoeuropejskich. W tej rodzinie są także języki germańskie (np. niemiecki, angielski, szwedzki), romańskie (np. francuski, włoski, hiszpański), bałtyckie (np. litewski) i wiele innych. Nawet języki Persji czy Indii są spokrewnione z naszym, nie powinno nas więc dziwić, że w sanskrycie (starożytnym języku Indii) znajdujemy takie znajome wyrazy jak dva, tri, bhrata, mata, agni (oczywiście: dwa, trzy, brat, matka, ogień). No dobrze, a gdzie w tym wszystkim węgierski? Otóż wśród języków indoeuropejskich nie znajdziemy mowy naszych kompanów.

Język węgierski należy do grupy języków ugrofińskich, która wchodzi w skład uralskiej rodziny językowej. W Europie językami ugrofińskimi mówią jeszcze Estończycy, Finowie i Lapończycy. Nie znaczy to jednak, że mieszkaniec Budapesztu dogada się bez problemów ze znajomym z Helsinek – w rzeczywistości sporo dzieli ich języki. Cechy wspólne zauważalne są raczej dla językoznawców. O kilku z nich warto wspomnieć, ponieważ dla osób rozpoczynających naukę węgierskiego mogą być to kwestie problematyczne.

Zacznijmy od tego, że w języku węgierskim (podobnie jak w innych z tej grupy) nie mamy rodzajów gramatycznych. Dla nas rzeczą naturalną jest istnienie rodzaju męskiego, żeńskiego i nawet nijakiego. Węgrzy świetnie radzą sobie bez tego rozróżnienia, zatem zaimki, liczebniki, przymiotniki i rzeczowniki są u nich jednakowego rodzaju.

Istotne jest też to, że stosunek jednych wyrazów do drugich wyraża się za pomocą przyrostków znajdujących się po wyrazach, a nie przyimków stawianych przed wyrazami. Co to znaczy? Otóż my mówimy: “biblioteka” i “w bibliotece”, “szkoła” i “ze szkoły”. U Węgrów mamy natomiast: “könyvtar” i “könyvtárban“, “iskola” i “iskolaból“.

Również przy określaniu posiadania danego przedmiotu używamy przyrostków (osobowo-dzierżawczych), a nie zaimków. Na przykład o ile “mieszkanie” to po węgiersku “lakás”, o tyle “moje mieszkanie” to “lakásom“. “Pokój” (pomieszczenie) to “szoba”, ale “ich pokój” to “szobájuk“.

Czymś bardzo szczególnym jest istnienie dwóch koniugacji (czyli sposobów odmiany czasownika przez osoby). Jednej używamy wtedy, gdy przedmiot, którym rządzi czasownik, jest określony (znany obu stronom rozmowy), drugiej – gdy jest nieokreślony lub nie ma go wcale. Pierwszy typ to koniugacja przedmiotowa, drugi – podmiotowa. Trudno to porównać do czegokolwiek w języku polskim. To trochę tak, jakbyśmy czasami mówili “myję” i “żyją”, a czasami np. “mywam” i “żywają”…

W języku węgierskim niezwykle istotna jest też harmonia samogłosek. Istnieje bowiem podział samogłosek na tylne (a, á, o, ó, u, ú – wymawiane przy tylnym położeniu języka:) i przednie (przy przednim, są to: e, é, i, í, ö, ő, ü, ű). Wyrazy na ogół buduje się w oparciu o samogłoski tego samego rodzaju, zgodnie z regułą harmonii dodaje się także wszelkie końcówki gramatyczne. Przykład: “konyha” to kuchnia, zaś “konyhátok” to “wasza kuchnia” (dodaliśmy -tok), natomiast jeśli “lekcja” to “lecke”, wówczas “wasza lekcja” to “leckétek” (dodaliśmy -tek). Podobnie np. dla czasownika “felelni” (odpowiadać) mamy “felelek” (odpowiadam), ale dla “olvasni” (czytać) jest “olvasok” (czytam).

Węgrzy zapisują swój język w alfabecie łacińskim, wykorzystując przy tym (jak zresztą widzieliśmy powyżej) kilka znaków diakrytycznych. Na początku mylące może być to, że “sz” czytają jako “s”, zaś samo “s” tak jak nasze “sz”. Poza tym “gy” czyta się jako coś pośredniego między “dź” i “dj”, “ly” jak “j”, “ty” jak dźwięk między “ć” i “tj”, “ny” jak “ń”.

Większość słów języka węgierskiego nie jest podobna do polskich, ale oczywiście (tak jak i my) Węgrzy posługują się wieloma słowami zaczerpniętymi np. z łaciny, znanymi w różnych językach. Poza tym zdarzają się wyrazy o pochodzeniu słowiańskim, np. “ebéd” to “obiad”, a “vacsora” to “kolacja” (czyli wieczerza).

Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu język węgierski jest już dla Was prosty, zrozumiały i zachęcający. W końcu, jak to gdzieś usłyszałem swego czasu, węgierski brzmi tak samo jak polski – tyle że od tyłu…

 

Adam Witczak

 

Kilka przykładowych zwrotów w języku węgierskim:

 

Jó reggelt kivánok! – Dzień dobry! (dosł. “Życzę dobrego poranka”)

Jó napot kivánok! – Dzień dobry! (dosł. “Życzę dobrego dnia”)

Mi újság? – Co słychać? (dosł. “Co nowego?”)

Köszönöm – Dziękuję

étvágyat! – Smacznego! (dosł. “Dobrego apetytu!”)

Szeretettel üdvözlöm – Serdecznie pozdrawiam

Nem beszélek jól magyarul – Nie mówię dobrze po węgiersku

Nem tudom – Nie wiem

Hogy hívnak? Mártának hívnak – Jak się nazywasz? Nazywam się Marta.

Hol laksz? Budapesten lakom – Gdzie mieszkasz? Mieszkam w Budapeszcie.

Mennyi az idő? – Która (jest) godzina? (dosł. “Jaki czas?”)

Hány éves vagy? Húsz éves vagyok – Ile masz lat? Mam 20 lat.

Magyarul beszélünk – Mówimy po węgiersku.

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading...

Read previous post:
Kawalerowie Maltańscy w Świdnicy

6 kwietnia w powiecie świdnickim gościli kolejny już raz Kawalerowie Maltańscy z niemieckiego Biberach. Od niemal 15 lat wspomagają oni...

Close