Kanał Rss
Content
CV – jak napisać, aby nie trafiło do kosza?
7 października 2014

Powszechnie uznaje się, że samo napisanie życiorysu jest czynnością bardzo prostą. W sieci krąży wiele wzorów i szablonów, a mimo tego powielane są wciąż te samy błędy, które już na starcie minimalizują szanse kandydata na uzyskanie pracy, o którą się stara.

Dlaczego CV odgrywa aż tak wielką rolę w procesie rekrutacji? To w skrócie rozbudowana wizytówka, która ułatwia „sprzedanie” swojej wiedzy i umiejętności. To właśnie od niego zależy, czy zaowocuje zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną, czy też wyląduje na dnie kosza HR-owca.

Od czego zacząć

Najczęściej świeżo upieczony absolwent nie może pochwalić się dużym doświadczeniem w wyuczonym zawodzie czy kierunku. Jednak trzeba pamiętać, że najważniejszym zadaniem jest przekonać potencjalnego pracodawcę, że jest się najlepszym kandydatem na dane stanowisko. Co zatem zrobić? Przede wszystkim przedstawić swoje dotychczasowe działania na uczelni i poza nią (wolontariat, projekt uczelniany, praktyki, certyfikaty językowe, praca wakacyjna) oraz nabyte umiejętności.

Następną bardzo ważną kwestią jest zdjęcie. Jest ono niewątpliwie formą personalizacji całego dokumentu, ale nie można zapomnieć, by było formalne i profesjonalne. Często zdarza się, że młodzi kandydaci, chcąc dowieść swojej kreatywności, załączają fotografie, które przedstawiają ich w różnych sytuacjach z życia prywatnego m.in. z imprezy, wesela czy wakacji. Ich działania ostatecznie przynoszą odmienny skutek od zamierzonego – przedstawiają ich bowiem w oczach rekrutera jako osobę nieprofesjonalną, a nie zdystansowaną.

Przy pisaniu CV ważna jest kreatywność. Należy zastanowić się, w jaki sposób można  zwrócić na siebie uwagę – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ważny jest ogólny wygląd życiorysu, ale i detale, jak czcionka, jej rodzaj i wielkość albo układ graficzny, co decyduje o efekcie końcowym. Dopuszczalne jest stawianie na niestandardowe rozwiązania: krótki materiał filmowy o sobie, stworzenie profesjonalnej prezentacji w aplikacji Prezi.com, która stanowi alternatywę dla standardowych prezentacji multimedialnych w programie Power Point. Dobry pomysł to sygnał dla pracodawcy, że ma do czynienia z osobą kreatywną.

Suma błędów

Życiorys polskojęzyczny musi być bezwzględnie napisany poprawną polszczyzną, więc wykluczone są błędy ortograficzne czy popularne „literówki” lub pomijanie znaków diakrytycznych. Należy pamiętać o zasadach interpunkcji i absolutnie wystrzegać się nie do końca zrozumiałych skrótów (dotyczy szczególnie nazwy uczelni) – CV to nie wiadomość SMS.

Dobre CV powinno zmieścić się na jednej stronie A4. Ponadto podczas  wysyłania warto nazwać plik swoim imieniem i nazwiskiem (dzięki temu znacznie ułatwisz pracę rekruterowi) oraz zapisz swoje CV w jednym z najczęściej używanych formatów (np. PDF). Pozwala to uniknąć ryzyka, że aplikacja nie zostanie odczytana lub zagubiona w powodzi e-maili. Często popełnianym błędem jest również podawanie śmiesznych adresów mailowych, zawierających m.in. niecenzuralne słowa czy wyrażenia z potocznej polszczyzny.

Innym charakterystycznym błędem jest masowe wysyłanie aplikacji do wielu pracodawców – należy się tego wystrzegać. Nasze CV powinno być dostosowane do stanowiska, na które aplikujemy, nie można więc rozsyłać swoich CV „za jednym zamachem”.

Kolejną popularną zmorą HR-wców jest przesyt informacji. Aplikujący, który wyznaje zasadę, że czym więcej podpunktów i myślników zawiera CV, są w błędzie. Nadmierne „lanie wody” spowoduje tylko, że przedstawiciel firmy od razu zniechęci się do takiej osoby. Kandydaci bardzo często opisują błahe doświadczenia sprzed wielu lat oraz zbyt dogłębnie analizują swoje wykształcenie. Wypisują w swoim życiorysie m.in. gimnazjum czy szkołę podstawową, a już sama logika podpowiada, że do ukończenia studiów konieczne jest zaliczenie szkół niższej rangi.

Standardową wpadką jest kłamstwo dotyczące znajomości języków obcych w celu „ulepszenia” swojego CV. Często kandydaci piszą w swoich aplikacjach, że posiadają biegłą znajomość angielskiego czy niemieckiego zarówno w mowie, jak i w piśmie. Taki kandydat musi się jednak liczyć z tym, że jego kompetencje językowe z pewnością zostaną sprawdzone podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Jeśli rekruter z miejsca odkryje fałszerstwo, wówczas taka osoba nabawi się tylko niepotrzebnego wstydu i zostanie z miejsca zdyskwalifikowana.

Ostatnia niezmiernie popularna wpadka dotyczy hobby. Najbardziej standardowy zestaw „książki, filmu i muzyki” świadczy jedynie o przeciętności kandydata. Nie jest dobrze widziane wpisywanie śmiesznych zainteresowań typu „uzależnienie od czekolady”, co  mocno przyciąga uwagę rekrutera, ale niekoniecznie musi wiązać się z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną. Co zatem warto wymienić? Zainteresowania, które nas wyróżniają i o których mamy pojęcie.

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading ... Loading ...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

Tagi
E-prenumeratę wysyłamy z:
Zobacz poprzedni artykuł