Kanał Rss
Content
„Trójkąt” czy zmienia się na lepsze?
18 marca 2016

Za czasów PRL-u część Przedmieścia Oławskiego dorobiła się czarnej legendy. Trójkąt wydzielony z ulic Puławskiego, Traugutta i Kościuszki po wojnie zasiedlone zostało przez tę część kresowiaków, którzy przez resztę mieszkańców miasta nazywana była lumpenproletariatem. Podobno tutaj przenieśli się najlepsi lwowscy złodzieje. Jak jest teraz i czy zła sława „Trójkąta” nie jest stereotypowa?

„Tu nie wolno głośno śmiać się. I za dobre mieć ubranie. Strzeż się” śpiewał o „Trójkącie” Lech Janerka, czy wiele zmieniło się od latach powojennych, czy ta część Przedmieścia Oławskiego w dalszym ciągu jest wylęgarnią przestępców i w godzinach nocnych lepiej nie wędrować po tych ulicach?

Jeszcze przed wojną tą cześć Wrocławia zamieszkiwała głównie klasa średnia, były tu dwa komisariaty policji, więc nie było mowy by była to dzielnica niebezpieczna. Wszystko zmieniło się po wojnie, kiedy to właśnie tutaj mieli trafić włamywacze i inni przestępcy z Lwowa. W latach 60-tych i później miasto ponowiło tutaj osiedlać ludzi sprawiających problemy. Znajdował się tutaj słynny hotel socjalny, do którego trafiali wychodzący z więzienia. Skąd nazwa wrocławskiego ‘Trójkąt bermudzki”? Podobno ludzie potrafili tutaj znikać, tak jak łodzie niedaleko Bermudów.

Wśród tutejszych przestępców panowała niepisana zasada nieokradania własnych sąsiadów. Dzielnica przez to stała się swoistą enklawą. Do tej pory jej mieszkańcy potrafią trzymać się razem i na swój sposób dbać o dobre imię „Trójkąta”. Tak było np. gdy kilka lat temu doszło do morderstwa młodej dziewczyny. Większość tutejszych zaangażowała się w poszukiwanie winnego.

Jak to wygląda dziś? Dzisiaj bardziej straszą odrapane kamienice i zaniedbane podwórka. Ta część miasta została zapomniana przez władzę. Kamienice, które przed wojną zachwycały zamieniły się w wielkie odrapane rudery, które od kilkudziesięciu lat nie doczekały się żadnego remontu. Im dalej i głębiej, czyli w bramach i na podwórkach, tym gorzej. W większości niewybrukowane w czasie deszczów zamieniają się bagna.

Tak naprawdę dopiero wielka powódź wymusiła pewne ruchy. Niektóre kamienice po 1997 r. nie nadawały się do użytku, trzeba było je wyburzyć i postawić nowe. Wtedy wysiedlono także część mieszkańców, co mogło mieć znaczenie w poprawie bezpieczeństwa tego obszaru. 10 lat później była szansa by obszar ten uległ poważniejszej rewitalizacji, ale miasto postanowiło prawie w całości przeznaczyć środku unijne na dzielnicę Nadodrze.

Tylko jak tu mówić o złej dzielnicy, skoro policyjne statystki od kilku lat pokazują spadek przestępczości. W 2013 r. wydarzyło się 64 rozbojów, 17 uszkodzeń ciała, 590 kradzieży, a także z). – Sytuacja od kilku lat się poprawia. Okolicę zmieniły liczne nowe budynki, które powstały w okolicy. Faktycznie, w pobliżu trójkąta jak grzyby po deszczu wyrastają nowe apartamentowce. W budynkach po XIX-wiecznej fabryce papieru powstają luksusowe lofty. Przy ul. Prądzyńskiego budynki postawiły firmy Interes i Atc Development. Te lokale i reszta trójkąta to zupełnie inne światy, których nie łączy nic oprócz bliskiego położenia – wypowiadał się dla Gazety Wrocławskiej rzecznik policji Paweł Petrykowski.

Zatem czy w przypadku „Trójkąta” nie stało się tak, że zła sława, którą ta część Przedmieścia Oławskiego się dorobiła w okresie powojennym już na zawsze odciśnie piętno na ocenie tego kawałka miasta? Całkiem możliwe, wystarczy popytać przyjezdnych studentów, którzy zjeżdżają się do Wrocławia z różnych stron polskich. Większość z nich słyszała o „Trójkącie”, a jak już słyszała, to wiadomo, że nie były to wiadomość dobre. „Lepiej tam nie chodzić”, „Trójkąt jest niebezpieczny”, „tylko można dostać tam w ryj”, to tylko część złych opinii, jakie usłyszeliśmy pytając młodych studentów.

Wyraźny spadek przestępczości nie wpłyną jednak na poprawę wizerunku dzielnicy. Mało kto zapoznaje się ze statystykami policyjnymi, a większość swoje osądy buduje na plotkach i słowach zasłyszanych od osób trzecich. Do całkowitej odmiany „Trójkąta” potrzeba zainteresowania miasta, tak aby jego „warstwa wierzchnia” na wstępnie nie odstraszała.

SłabyŚredniDobryBardzo dobrySuper! (Brak głosów! Bądź pierwszy)
Loading ... Loading ...

Polecane artykuły
Reklama
Newsletter
Chcesz być na bieżąco?

Tagi
E-prenumeratę wysyłamy z:
Zobacz poprzedni artykuł